czemu wszyscy się podniecają tak tym zamknięciem TPB? Dla mnie ta strona od paru lat i tak była martwa, więcej aktywnych torrentów znajdowało się chyba na każdym konkurencyjnym portalu, nawet na polskich forach torrentowych. TPB to głównie ponosy, anime i cracked antivirus (lel). nie rozumiem tego fenomenu, przez jakiś czas byli najwięksi, ok, zgadzam się, ale to tylko przez chwilę. kickass, yify/yts są znacznie stabilniejsze, nie maja problemów prawnych, mają API, lepszy/motywujący system rang seederów, torrenty są dłużej aktywne, lepiej posortowane, priorytetem jest jakość i weryfikacja plików... skąd ta sława TPB?
@akerro: Partia Piratów, film dokumentalny o twórcach, szopka medialna z procesami... TPB to byla taka przystan dla noobów, więcej syfu i wirusów to chyba tylko na ruskich warezach było.
@zskk: to musiałby byc jakis bot wyposażony w AI, zeby dobierał obrazki ciekawe i niebanalne a nie pierwsze lepsze scierwo z guglastych obrazków.
Something Went Wrong! Tor is not working in this browser.
Jak nie jak tak skoro wchodzę na ocenzurowane strony...
Lubię ten uczuć, jak patrzę na utorenta że mi się kończą pobierać i się czuję tak jakbym im kibicował, który pierwszy i w ogóle mogę na nie patrzeć całymi minutami, prowadząc jednocześnie głębokie filozoficzne rozważania o życiu i metafizyce pojęcia ułomności ludzkiej, lub tworząc listę zakupów na jutro- to nawet lepsze niż poranna wizyta na tronie, fajka w mordzie, spokój i tablet w ręku.
To piękno zmieniających się danych transferu ;_; ten moment gdy widzę info- udostępnianie, tak epicki,..
W momencie gdy się ściągnie któryś i podejmuję decyzję czy seduję czy nie- czuję się jak good of data!
Chyba jestem trochę pojebany!?