dostałem pytanie z łatwiutkimi algorytmami, robiłem raczej poprawnie, ale w chuj wolno nie wiem czymu, chyba ze stresu. pierwszy to coś tam poprzestawiać w tablicy w dany sposób, drugie zaimplementować big int
no ale czuję że poszło mi raczej średnio
potem był googliness interview, pytania o rozwiązywanie konfliktów, no to powiedziałem co wiedziałem, ale ogólnie miałem mało takich sytuacji w poprzedniej robocie, więc musiałem pleplać jakieś gówna improwizować aż mi w gardle zaschło
potem zadałem jakieś dwa pytania o to, czy u nich praca w zespole wygląda podobnie czy inaczej, i jak bardzo sformalizowany jest ich dev cycle
no i tyle, nie oczekuję zostania googlersem w najbliższym czasie xD
jessxcze kurwa słów zapominałem padaka eh xd
@sens: Jezu wgl taki wstyd, że zacząłem ten algorytm pisać z zamiarem czasu O(n), a po jakimś czasie typek mi powiedział żebym zaczął od naiwnej implementacji w O(n²) i w końcu nie zrobiłem tego liniowo bo zabrakło czasu
Jestem sobą bardzo rozczarowany
@sens jeśli nie chciałeś dostać tej roboty, to zapytanie o stopień formalizmu cyklu deweloperskiego było idealnym zagraniem
parlez vous francaise?
@xxxxxxx: ale z ciebie kutas frędzel. Jak się rekrutoealem do gimbazy to też mi kolega powiedział że jak powiedziałem to co powiedziałem to mnie nie przyjmą. Pluje ci na pysk zaklinaczu żabojadzie
@sens wybacz luzaku, nie wiedziałem, że jesteś w to wczuty.
bacz na słowa, niepotrzebna była twoja mowa.