Im dłużej projekt trwa, tym kolejne postępy sprawiają mi mniej radości i satysfakcji. Nie wiem, dlaczego. Projekt obiektywnie jest już bardzo blisko końca, nawet prace porządkowe są już zaawansowane. Może to wszystko kosztuje zbyt dużo wysiłku i wyrzeczeń. I czasu.
Sprawdziłem, że główna zrzutka projektu, która miała mi pomóc finansowo, jest już aktywna od 7,5 roku. Gdyby podzielić zebraną tam kwotę przez te 90 miesięcy, wychodzi 517 zł miesięcznie.
Czasami zastanawiam się, czy moje życie wyglądałoby lepiej, gdybym w 1998 roku w ogóle nie odkrył tej funkcji. Może gdy już wszystko będzie gotowe, odczuję większą radość.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy dorzucili się do kosztów napraw mojego auta. Pozwoliło mi to pokryć większość strat, jakie poniosłem na jego zakupie.
Panie Bartoszu z milionem dolarów na pewno pan odczuje większą radość.