ehh jak byłem mały i nocowałem u babci to mnie koił dźwięk tramwajów wieczorem i źle wyprofilowane szyny piszczały tak fajnie, a teraz tutaj to niby mam zakręt tramwajowy pod chałupą ale tak średnio cokolwiek słychać, tam to był parter i stare okna i pętla