tak na ten piątkowy wieczór zrobiłem sobie cykl internetowy - przejrzalem reddit, pozniej dostalem raka na wykop, pozniej sprawdzilem karachan, odkrylem ze jednak chanwiki dziala xd, sprawdzilem inne aktywne chany (niesamowite ze to wciaz zyje i to dosc prężnie), a wieczór kończę przeglądając ostatgnie 2 msc na strimoidzie (done) i włączam oppenheimer na polsacie bo co mam robić xd zasnę zaraz pośpię 12h czy coś i spróbuje się rano zmotywowac do zrobienia czegokolwiek iunnego niż bedrotting
wniosek: w internecie nie ma nic ciekawego:( bylem przez moment na takim cool nowojorskim forum memetides, ale jakoś nie potrafilem poczuc tam spolecznosci, choc wydawala sie cool