
koncert prodiżu na woodstocku to jedno z moich gorszych wspomnień bycia nieprzytomnym, chociaż byłem nieprzytomny ;_;

Bardziej rosyjski niż słowiański, ale nie będę od razu w tytule poprawiał autora bloga. Chociaż w Polsce też można się z nim spotkać.

Myślę, że my tu na Strimoidzie nie dorośliśmy do poziomu Circlejerk, a jako, że nie należy rzucać pereł przed wieprze, mam prośbę... idźcie na strims'a, stri.ms'a, albo wykop...

Czemu wszyscy o nim piszą w kontekście f&f, milion razy lepszego Running Scared juz nikt nie pamięta? :<

Oglądałem jak pojawiło sie na kanale Vine'a i wrażenie, że to fake było silne, ale nie chciało mi się tego weryfikować. Skoro do tej pory informacja się rozprzestrzenia i nikt tego jeszcze nie obalił, jestem skłonny w nią wierzyć.

Można by jeszcze wiele powiedzieć o bliskim związku konserwatyzmu z nacjonalizmem, nie będę jednak rozpisywał się na ten temat, gdyż ktoś mógłby odnieść wrażenie, że moje osobiste stanowisko uniemożliwia mi sympatyzowanie z jakąkolwiek formą nacjonalizmu. Dodam tylko, że owa nacjonalistyczna skłonność częstokroć pozwala przerzucić most między konserwatyzmem a kolektywizmem: niewiele dzieli myślenie w kategoriach „naszego” przemysłu czy surowca od żądania, aby zarządzano tymi państwowymi zasobami w interesie narodowym. Pod tym względem liberalizm europejski wywodzący się z Rewolucji Francuskiej w niewielkim stopniu różni się od konserwatyzmu. Nie muszę chyba dodawać, że tego rodzaju nacjonalizm jest czymś bardzo różnym od patriotyzmu i że awersja do nacjonalizmu jest w pełni zgodna z głębokim przywiązaniem do tradycji narodowych. Przy tym jednak fakt, że preferuję i darzę większym szacunkiem niektóre z tradycji mojego społeczeństwa, nie musi być powodem wrogości do tego, co obce i odmienne.
^_^

To się nazywa wolny rynek, a lewak Cejro próbuje narzucić prywatnemu właścicielowi jak powinien reklamować swój sklep. Nieładnie.