
Kocham, uwielbiam norweską purchawę (czyt. Royksopp) , ale zaliczanie ich do trip hopu uważam za nieporozumienie. Jakoś tak.

@Alphanumerix: Trip Hop to pochodna imprezy, czyli Hip Hop na kwasie :P
Później wyewoluował trochę i poszedł bardziej w mieszankę czegoś między ogólnie pojętą muzyką elektroniczną, dubem, rapem, jazzem i downtempo - zależy kto gra.