Czasami jest tak, a czasami inaczej.
https://www.youtube.com/watch?v=PV4GKu_A10U
Zwłaszcza jak zaglądam na Strimsa i czytam jak wyglądają wypowiedzi "elity" internetów. To już nie ma co zbierać. To już jest ten moment że trzeba gasić światła, wypuścić konie i bydło w pola, podpalić dom i iść w pole odejść jak wojownik, nie patrząc na to co ze wsi zostało.
#Ten moment kiedy wiesz że żarty zaszły za daleko, ale ludzie zaczynja je traktować jako wyznacznik kulturalny.
Zapamietajcie moje słowa:
To już naprawdę ostatni sezon serialu Strimoid.
Co tam nędzarze umysłowi? Dalej się bryndzlujecie do różowego dildosa, czy już mu się udało zniechęcić wszystkich do tego portalu? :>
W sumie to urocze że @Logika dojrzał do alkoholizmu, za rok albo dwa może nawet wykształci poczucie humoru w tym stanie, które będzie przynajmniej akceptowalnie śmieszne dla kogoś, kiedyś wgl kiedykolwiek,..
Ale tak to jest jak się próbuje podążać drogą Mistrza, bez odebranych nauk.
Kiedyś byłem zwykłym człowiekem, potem stał się Strims- myśłałem że już wtedy jestem bogiem, ale nie rozumiałem że bycie bóstwem ogranicza. Potrzebna mi była nowa płaszczyzna dla istnienia mojego prawdziwego JA!
Wtedy powstał Strimoid- wypaczenie, obelga dla prawdziwego serwisu, 3 userów, w tym dwa multikonta admina, społeczność prawdziwych zjebó i programowy chaos, wtedy naprawdę mogłem sie wyłonić i pokazać swoje prawdziwe smocze oblicze. Niczym Feniks z popiołów, Duda po przemowie w języku obcym, Admin po rozmowie z mamą, albo kupa po kontakcie z muszlą!
Tutaj w tym miejscu i czasie, skrzydła rozwinęła LegendaPokaż ukrytą treść Legenda pijanego Runchena.
https://www.youtube.com/watch?v=Hvxlg1FL5Ok&t=311s
Czasami czuję że tylko tutaj mogę powiedzieć co myślę prawdziwie w prawdziwości i być naprawdę sobą czyli zjebem- myślę że to piękne.
Rzecz o którą warto walczyć.
Wróciłem się Wam przyjrzeć ponownie, oraz dokonać oceny zdrowia populacji.
muzyka:
https://www.youtube.com/watch?v=4z9TdDCWN7g
Rozważałem kiedyś po koreańskim filmie Castaweay to the Moon- temat hikikomori i depresji, ofc jak zawsze nieoceniony Sołżenicyn, oraz Wiktor Frankl krzyczeli wręcz że jest to rezultat nieróbstwa i braku imperatywu twórczegoPokaż ukrytą treść Depresja wynikiem braku sensu i przymusu!! Zamknąłem im ryje na chwile i popatrzyłem na świat z boku, świat mediów i ludzi jakimi chcą być widzieni i co ludzie terraz robią i dlaczego. Doszedłem do jedynego słusznego wniosku- imperatywem twórczym jest atencja w przypadku zaburzenia podstawowwych imperatywów w kulturach umierających- weźmy że pustelnicy wywodfzili sie z Celtów i innych ginących ludów i klas w Afryce tak samo- Ci pierwsi przynajmniej bo potem to juz tylko falowersi byli. Ergo determinant szczęścia wynikający z kumulacji atencji jest wyznacznikiem końca danej cywilizacji co w sumie fajnie konkluduje i pararelizuje czy co tam z eksperymentem o populacji myszy tego jak mu tam Calhouna, zy jak mu tam było (bo wiadomoze śam skurwiel to wymyślił i prowadził- XD chuja prawda ofc- nwrm).
I nie wiedzieli pustelnicy iż czeremcha samordnie ich karmiąca była również pokusą diabelską ku światu materialnemu ich wsprzęgającą, zakrzyknęli okrutnie zatem wespół, a krzyczeli długo i stwierdzono dlaczegórzmy nie mielibyśmy na wysokich palach reszty życia swego spędzić, albo dać się w celi zamurować za życia?
Tak powstali pierwsi przegrywowie i hikikomori piwniczakami zwanymi. A historia zna więcej przypadków gdy oświecone spierdolenie było namaszczane społecznie zamiast piętnowane. Ergo- kto był mądrzejszy w myśli społeczno psychologicznej i lepszy? Dawniejsi ludzie czy współcześni szamani i demagodzy psychoterapi?
Jak mawia stare chińskie przysłowie:
Oby Twoje kroki były roztropne jak sandał Proroka zgubiony w ucieczce
Skoro Leonardo da Vinci był pedałem
to kto był rowerem?
Myśl wysoko, szybuj z orłami
Sięgaj tam gdzie się nie da za lodówką bez odsuwania jej
metoda wizualizacji lewoskrętnej- kto jak to rozumie jego sprawa, ale sobie właśnie nazwę na zjawisko społeczno medialno kulturowe wynalazłem.
Duma jak po zakupie obrazka NFT
Masturbacja Schroedingera- kiedy widzisz swojego penisa w dłoni i nie wiesz czy to nasienie na ręce czy ślina kapiąca z ust, czy to ze cię to tak podnieca że Ci staje, czy już to było, bo jesteś tak nacpany że nie wiesz w którym czasie żyjesz- teraz czy wcześniej, czy w przyszłości.
Wypada wprowadzić znowu nowa starą jakość, jak drzewiej Vanessa Maye we skrzypcach i nartach.
https://www.youtube.com/watch?v=zl2tMRC-n3Y
Wyraźnie widać że brakowało mojej artystyczno patolsko dekadenkiej duszy na tem portalu.
Syf wszędzie i wpisy bez sensu nie o mnie.