Chyba odkryłem jedną "modę internetową" niszową która mnie minęła- a szkoda Chishiya edits- https://www.youtube.com/watch?v=hDTWJC5YUMQ&list=RDhDTWJC5YUMQ&start_radio=1
@Runchen: powiem, że oceny i recenzje na gilmwebie wydają się nieco krzywdzace - to że thriller szpiegowski posiada cechy i motywy thriller szpiegowskiego i w gilmie widać yo, co było w podobnych filmach - inho nie jest to dyskredytujące, osnowy historii znanych szpiegów są siła rzeczy podobne. A realizacja, fabuła, ukazanie czasów- wszystko na fajnym poziomie. Nawet na dźwięk nie narzekam
Eh wyjebali w CS2 demolkę, eh. Jak nie będzie to pewnie nie będę grał, jedyny tryb co można było w 10 minut zrobić cały mecz i nie było toksyków w chuj, bo nie ma rankingu więc o co się srać.
@szarak:
Był tryb demolka gdzie jak zabiłeś kogoś w jednej rundzie to dostawałeś kolejną broń z drabinki w kolejnej, mecz z jednym miejscem na bombę, generalnie grało się szybciej i nie było rankingu więc mniej frustratów też. Teraz nie ma w ogóle tych gier wojenych druga była, że zmiana broni po 2 zabiciach poprzednią do noża - też tego nie ma.
@Deykun: kurwa, Ty o counter strike ja o cities skylines....
Btw w battlefieldach jest to jako Mistrz Broni i jest całkiem w pytkę ale nie ma dużo graczy. Za kolejne zabicie dostajesz nowa broń, kto pierwszy dojdzie do ostatniej wygrywa.
Lex Fridman zrobił długi wywiad w chuj (3:44:36) z prawnikiem od rozwodów.
Tu najciekawsze fragmenty według mnie.
https://youtu.be/fUEjCXpOjPY?si=QISKQU60mCyikztT&t=7120 - 1:58:00 - intercyzy
https://youtu.be/fUEjCXpOjPY?si=NNe1SXA-bqRVOAie&t=6466 - 1:47:00 - punkt o prezentach na dzień matki/ojca
@Pherun:
Ale masz świadomość tego, że jesteś debilem to czyni cię lepszym o reszty ludzi którzy nawet nie wiedzą, że są debilami
Pokaż ukrytą treść albo gorszym :/
żal mi moderatorów grup tutaj na stirmoidzie, którzy w imię osobistych przepychanek banują użytkowników we wszystkich swoich grupach. Tracą na tym niestety i wortal i jego użytkownicy
@Aleks: masz rację.
A nie, czekaj, zobacz jak swój ból dupy manifestuje pewien multikonciarz nałogowy w nowych treściach ;)
Byłem na zielonej granicy i w sumie spodziewałem się krindżu. Prawda jest taka że wykopki się zesrały. Fajnopolactwem zaczęło jebać na ostatniej półgodzinie, ale i tak film całkiem dobry.