Mam miesiąc na próbę w jakiejś korporacji (po znajomości oczywiście xD) na Mordorze, jak się wykażę, to może nawet nie umrę z głodu. A przynajmniej trochę mi ciśnienie zejdzie przed tą rozmową z brytolami.
To by było ehh. Mieszkalbym se przez rok z jakimiś fizolami w hostelu albo z jakimś jamajczykiem w Brixton i pewnie bym dał radę odłożyć na swój własny pokój w szeregowcu pod Radomiem, ponownie znalazłbym zatrudnienie w stolicy, a 6 wolnych godzin podczas dojazdów pociągami dorabiałbym na jakimś helpdesku czy innym call center.
https://i.pinimg.com/originals/7a/49/91/7a4991291e94ad660755a5db5f31a0c4.jpg
Jjb. Typo do mnie na LinkedIn pisze że praca. Jakieś 90% trafia dokładnie w mój stack i doświadczenie, a mówię wam, że kurwa nie jest łatwo. Ale robota jest w Londynie. Zesram się jak nie będzie możliwości robić zdalnie
@strimsVEVO: za takie pieniądze to nawet Norylsk byłby fajny
@Deykun: ofc jak spytałem czy jest rimot łork posibiliti or rilokejszyn saport, to hi not gejw mi kurwa i pedzioł że full rilokejszyn saport
I tak z nim się ustawiłem na poniedziałek. Jak przejdę dalej to wtedy się będę martwił
Jjb. Typo do mnie na LinkedIn pisze że praca. Jakieś 90% trafia dokładnie w mój stack i doświadczenie, a mówię wam, że kurwa nie jest łatwo. Ale robota jest w Londynie. Zesram się jak nie będzie możliwości robić zdalnie
Dzień dobry, zapraszam na prezentację o tym, jak się spawnuje wątki w języku Julia
Od razu muszę zaznaczyć, że chociaż wygląda to dość dziwnie, nawet jak na paradygmat funkcyjny, to zaskakująco wszystko jest bardzo zmyślnie zaprojektowane. Całkiem spoko język. Jak lubicie robić wykresy na przykład, to polecam wypróbować.
https://i.imgur.com/V9UlTT9.png
Na początku mamy iterator Y, który zwraca jakieś tam liczby po prostu.
Operator |> to oczywiście znana wszystkim rura, czyli tzw. pipe. Przekazujemy to z lewej jako argument funkcji po prawej. Ale przed operatorem stoi jeszcze kropka. Kropka magicznie aplikuje prawą funkcję do każdego elementu z Y. Kropka działa też z innymi operatorami i funkcjami, po prostu taki spread, c'nie.
Czyli dla każdego y zwracana jest funkcja Channel, która jako pierwszy argument przyjmuje inną funkcję, ale tutaj jest on przekazzany w notacji znanej ze swifta tudzież z ruby, że ciało funkcji się pisze poza listą argumentów (tylko że w Julii funkcja nie jest ostatnim argumentem , tylko pierwszym (i to dosłownie, bo tu się liczy od 1, nie od 0). Powodem jest fakt, że leniwa ewaluacja jest tu bardzo mocno grana i wtedy rzekomo lepiej iterować argumenty zaczynając z prawej strony; patrz foldr w haskellu czy coś tam).
Więc ten Channel robi kilka rzeczy.
- Po pierwsze dla każdego y tworzy kanały (czyli też pipe tylko w innym znaczeniiu, no po prostu zwykła kolejka FIFO)
- Po drugie tworzy tyle nowych wątków, ile było elementów w Y i przekazuje im te kanały jako argument. Te wątki coś tam se robią i wrzucają wyniki do swoich kanałów.
- I po trzecie primo ultimo, zwraca listę stworzonych kanałów do głównego wątku.
Ten wątek może ssobie te wszystkie kanały skonsumować, poprzestawiać i posklejać (u mnie flatten i stack). Oczywiście prawie wszystkie funkcje zwracają iteratory i dopiero w ostateczności liczy się wynik.
Możemy też zauważyć, że istnieje co najmniej 6 różnych konstrukcji, których zadaniem jest przekazanie argumentu do funkcji. Jak nie drzwiami, to oknem. Jak nie możecie się doliczyć, to spokojnie, bo istnieje jeszcze operator złożenia funkcji i jego wersja z kropką.
@sens: o, jeszcze ciekawostka, że na 12-rdzeniowym ARM64 jak Julia domyślnie wykrywa liczbę rdzeni, to mówi, że jest ich 6. Okazuje się, że po prostu domyślnie używa tylko tych performance core'ów, żeby nie czekać na synchronizację z pozostałymi efficiency core'ami i nie tworzyć wąskich gardeł.
Ofc można zmusić, żeby używała wszystkich 12, ale rzeczywiście tylko na tych P-core'ach jest nieco szybciej niż na wszystkich naraz.
Dzień dobry, zapraszam na prezentację o tym, jak się spawnuje wątki w języku Julia
Od razu muszę zaznaczyć, że chociaż wygląda to dość dziwnie, nawet jak na paradygmat funkcyjny, to zaskakująco wszystko jest bardzo zmyślnie zaprojektowane. Całkiem spoko język. Jak lubicie robić wykresy na przykład, to polecam wypróbować.
https://i.imgur.com/V9UlTT9.png
Na początku mamy iterator Y, który zwraca jakieś tam liczby po prostu.
Operator |> to oczywiście znana wszystkim rura, czyli tzw. pipe. Przekazujemy to z lewej jako argument funkcji po prawej. Ale przed operatorem stoi jeszcze kropka. Kropka magicznie aplikuje prawą funkcję do każdego elementu z Y. Kropka działa też z innymi operatorami i funkcjami, po prostu taki spread, c'nie.
Czyli dla każdego y zwracana jest funkcja Channel, która jako pierwszy argument przyjmuje inną funkcję, ale tutaj jest on przekazzany w notacji znanej ze swifta tudzież z ruby, że ciało funkcji się pisze poza listą argumentów (tylko że w Julii funkcja nie jest ostatnim argumentem , tylko pierwszym (i to dosłownie, bo tu się liczy od 1, nie od 0). Powodem jest fakt, że leniwa ewaluacja jest tu bardzo mocno grana i wtedy rzekomo lepiej iterować argumenty zaczynając z prawej strony; patrz foldr w haskellu czy coś tam).
Więc ten Channel robi kilka rzeczy.
- Po pierwsze dla każdego y tworzy kanały (czyli też pipe tylko w innym znaczeniiu, no po prostu zwykła kolejka FIFO)
- Po drugie tworzy tyle nowych wątków, ile było elementów w Y i przekazuje im te kanały jako argument. Te wątki coś tam se robią i wrzucają wyniki do swoich kanałów.
- I po trzecie primo ultimo, zwraca listę stworzonych kanałów do głównego wątku.
Ten wątek może ssobie te wszystkie kanały skonsumować, poprzestawiać i posklejać (u mnie flatten i stack). Oczywiście prawie wszystkie funkcje zwracają iteratory i dopiero w ostateczności liczy się wynik.
Możemy też zauważyć, że istnieje co najmniej 6 różnych konstrukcji, których zadaniem jest przekazanie argumentu do funkcji. Jak nie drzwiami, to oknem. Jak nie możecie się doliczyć, to spokojnie, bo istnieje jeszcze operator złożenia funkcji i jego wersja z kropką.
To, co można odpierdalać w Julii ze składnią to jest złoto XD
Prezentuję wam tabliczkę mnożenia w ciele ℤₚ
Udało mi się w końcu osiągnąć przybliżenie zbioru Mandelbrota na poziomie 10^-31 na piksel. W javoskrypcie! W przeglądarce!
Zajebisty jest ten trik z perturbacjami. Teraz tylko optymalizacja i mogę zająć się szukaniem pracy xD
@Deykun: motto Bartosza Żółtaka, króciusieńko: tylko zreperowany samochód jest w stanie dokończyć dowód, czyli
Prowadzić zbiórkę i auto do serwisu
Prowadzić zbiórkę i auto do serwisu
PROWADZIĆ ZBIÓRKĘ I AUTO DO SERWISU
PROWADZIĆ ZBIÓRKĘ I AUTO DO SERWISU
PROWADZIĆ ZBIÓRKĘ I AUTO DO SERWISU AHAHHAHHHA
tak wygląda zbieżność ciągu z_n+1 = z_n^2+p dla punktów p blisko brzegu głównej kardioidy zbioru mandelbrota
sory za jakość, dbam o transfer
okej, śwagier, tutaj przy brzegu
am gona giwim e ciken...
ajm gona giwim e ciken
widzisz jak je?
ic forfit, at least forfit, śwagier
it's at least for fit...
no, bierz tą kurwa kurę
dejr ju goł!
kurwa, forfiter
e? predator, kurwa!
it's piękne, it's bjutyful
e.. o kurwa, płynie mi do... do...
uciekaj, kurrwa, stąd
gierary hir
faak... men...
patrz jaki kurwa, szwagier!
popatrz jaka franca!
kurwa, chce mi wskoczyć na tego!
uciekaj! faak...
gary muw ałt...
gary muw aut!!
kypym et bej! ...kurwa!
hej! wskoczyłby mi do tego
holl'on, ajgady wyłączyć na chwilę
Bawię się tym webgpu, tym razem renderuje sobie zbiór mandelbrota. Już kiedyś pisałem to w C używając 128-bitowych floatów. Oczywiście na GPU to zupełnie inna bajka, bo okazuje się że max co zdecydowana większość GPU obsługuje to 32 bity.
Na 32 bitach to sobie można przybliżyć kilka razy i robi się pikseloza. No to najpierw zaimplementowałem emulacje 64 bitowych floatów. Można przybliżać dwa razy dalej. No ale to nadal trochę sraka, bo fajnie by było przybliżać z dowolną precyzją xd
Okazuje się że jest fajny trik pochodzący z teorii perturbacji czy innego znerdziałego działu matematyki. Ale chodzi mniej więcej o to, że zamiast liczyć sobie każdy piksel z osobna, to liczy się tylko centrum tzw. orbity z wysoką dokładnością, a potem liczy się tylko delty między centrum a interesującym nas punktem. Z niezrozumiałego dla mnie na razie powodu, nie potrzeba do tego większej liczby bitów, żeby działało.
Ofc jest to przybliżenie i trzeba dobrze wybrać to centrum orbity, żeby było ładnie. Później prześlę wam jakiś obrazek xd