TFW dostajesz specyfikację, klepiesz, tzn llm klepie kod, a po 4 miesiącach dowiadujesz się o istnieniu tabel w bazie, o których nie było mowy w dokumentacji, a z których powinieneś korzystać xD
TFW wciąż nie masz dostępu (jako zwykły user) do aplikacji, w którą ma być wpięty twój moduł
Jakim cudem korporacje tak srają hajsem skoro przepala się w nich 3/4 czasu na marnowaniu roboczogodzin i czekaniu aż ktoś łaskawie kliknie przycisk xD jakie to wszystko jest miałkie i bez wyrazu
@sens: kurwa bez kitu jak to na głowie stanęło wszystko, Vibekoduję po omacku jakieś gówno xd wygląda jak gówno, działa jak gówno, a przełożeni wydają się być całkiem zadowoleni
TFW dostajesz specyfikację, klepiesz, tzn llm klepie kod, a po 4 miesiącach dowiadujesz się o istnieniu tabel w bazie, o których nie było mowy w dokumentacji, a z których powinieneś korzystać xD
TFW wciąż nie masz dostępu (jako zwykły user) do aplikacji, w którą ma być wpięty twój moduł
Jakim cudem korporacje tak srają hajsem skoro przepala się w nich 3/4 czasu na marnowaniu roboczogodzin i czekaniu aż ktoś łaskawie kliknie przycisk xD jakie to wszystko jest miałkie i bez wyrazu
W pracy chodzę do kibla dla osób w kryzysie niepełnosprawności, czyli tak zwanych kalek. Nikt inny tam nie chodzi, więc jest czysto, i w przeciwieństwie do normalnego, łapie tam internet. Poza tym jest dużo miejsca i prowadzą tam jedne drzwi, a nie trzy pary.
czy jakby kupić sobie i nawilżacz powietrza i osuszacz powietrza i ten jeden położyć nad drugim, tak żeby woda z osuszacza skapywała do nawilżacza to czy ta woda by ciągle krążyła czy w końcu by się skończyła? to pewnie zależy od wilgotności pomieszczenia
@ajdajzler: szanowny panie już wielki krakowianin Stanisław hawking obliczył, że czarne dziury promieniują, to dlaczego miałoby być inaczej z dziurą powietrzną
Jeżeli jakiś niedowiarek sądzi że pan Bartosz nigdy nie uporządkuje swojej pracy, to przypominam, że każdy zbiór można dobrze uporządkować.
Jeżeli jakiś niedowiarek sądzi że pan Bartosz nigdy nie uporządkuje swojej pracy, to przypominam, że każdy zbiór można dobrze uporządkować.
Umowa o pracę to jest jakaś Bereza kartuska w porównaniu z b2b. Wszystko sztywno pod linijkę. Godziny pracy te same codziennie, tylko sobie można wybrać godzinę przyjścia. O pracę z domu trzeba jakieś wnioski pisać xD zwolnienia jakieś dostarczać jak się nie jest w pracy parę dni
Gigantyczny szok kulturowy w porównaniu ze zjawianiem się w biurze raz w tygodniu o godzinie takiej jak mi się akurat wstanie, graniu na konsoli godzinami i byciem dostępnym dla każdego ziomka niezależnie od dnia tygodnia. Szkoda że się skończyło ehhhh
Zrzutka.pl: Jakie działania warto polecić użytkownikom zrzutka.pl, by zebrali na swoich zrzutkach promowanych jak najwięcej?
Pan Bartosz: Na własnym przykładzie mogę polecić zainteresowanie swoją zrzutką mediów.
Zrzutka.pl: Dodatkowe uwagi/spostrzeżenia?
Pan Bartosz: Zraziła mnie mocno fala hateryzmu, która pojawiła się w komentarzach do mojej zrzutki. Czuć było w nich ogromną zazdrość "krzykaczy". Nie trafiały do nich żadne racjonalne argumenty. Ich wypowiedzi najczęściej były pozbawione merytorycznego sensu i miały wydźwięk emocjonalny.
https://zrzutka.pl/blog/31/drugi-wywiad-z-cyklu-jak-zbierac-skutecznie
Umowa o pracę to jest jakaś Bereza kartuska w porównaniu z b2b. Wszystko sztywno pod linijkę. Godziny pracy te same codziennie, tylko sobie można wybrać godzinę przyjścia. O pracę z domu trzeba jakieś wnioski pisać xD zwolnienia jakieś dostarczać jak się nie jest w pracy parę dni
Gigantyczny szok kulturowy w porównaniu ze zjawianiem się w biurze raz w tygodniu o godzinie takiej jak mi się akurat wstanie, graniu na konsoli godzinami i byciem dostępnym dla każdego ziomka niezależnie od dnia tygodnia. Szkoda że się skończyło ehhhh
Umowa o pracę to jest jakaś Bereza kartuska w porównaniu z b2b. Wszystko sztywno pod linijkę. Godziny pracy te same codziennie, tylko sobie można wybrać godzinę przyjścia. O pracę z domu trzeba jakieś wnioski pisać xD zwolnienia jakieś dostarczać jak się nie jest w pracy parę dni
Gigantyczny szok kulturowy w porównaniu ze zjawianiem się w biurze raz w tygodniu o godzinie takiej jak mi się akurat wstanie, graniu na konsoli godzinami i byciem dostępnym dla każdego ziomka niezależnie od dnia tygodnia. Szkoda że się skończyło ehhhh
ja, nakurwiam ją
ona tu jest
ze strachem patrzy na mnie
bo dobrze to wie
że kopię dół
i ją w nim schowam na dnie