Im dłużej projekt trwa, tym kolejne snikpiki sprawiają mi mniej radości i satysfakcji. Nie wiem, dlaczego. Projekt obiektywnie jest już bardzo blisko końca, nawet prace porządkowe są już zaawansowane. Może to wszystko kosztuje zbyt dużo wysiłku i wyrzeczeń. I czasu.
Sprawdziłem, że główna zrzutka projektu, która miała mi pomóc finansowo, jest aktywna bo nigdy jej nie założyłem. Gdyby podzielić zebraną tam kwotę przez 90 miesięcy, wychodzi 0 zł miesięcznie.
Czasami zastanawiam się, czy moje życie wyglądałoby lepiej, gdybym w 1998 roku w ogóle nie obiecał tej rzeczy. Może gdy już wszystko będzie gotowe, odczuję większą radość.
https://i.imgur.com/eVbqYYy.png
Postać „Kamila Podleśnego” - cichego przewodnika z pogranicza lasu i świata ludzi. Las, paprocie i ścieżka odnoszą się do znaczenia słowa „podleśny”, czyli bliskości natury, a szata, księga i latarnia nawiązują do imienia Kamil — pomocnika, osoby niosącej światło, wiedzę i wsparcie.
rzygnę, za pózno, już ok, ale dalej na bełta zbiera jak patrze na tą cwelozę we wpisach. Jakbym miał dałna i był upośledzony i by mi płacili to lepiej bym tego nie zrobił, prubójac udawać człowiek i prowadzić konwersację. Przeglądając te wpisy czuję się jakby mi ktoś pół mózgu wyciął i kazał za to zapłacić, grzejąc jednocześnie olej na patelni i pytając Agentki Clarice jaki bardzo wysmażone lubi