Powiem Wam że niełatwo jest robić fleta pod presją czasu, w dodatku jak już sie jest trochę najebanym, jak ja w tej przykładowo chwili,.. ech,..
Przez ludzi, nawet miłe hobby potrafi stać się męczące.
@Aleks: Przemawia przez ciebie zazdrość, że wolę męską miłość- może i szorstką, ale przynajmniej szczerąPokaż ukrytą treść Niż cuckowo spermiarskie umizgi do podgatunku- samic, co jest poniżej rozumu i godności prawdziwego człowieka
Czy ten czat GPT, jak kazać mu przeprowadzić dowód matematyczny na poziomie podstawówki, to da radę?
nie było mnie tu chwilę, a widzę już, że dramy na pełnej kurtyzanie
ta społeczność trzyma poziom
jest to poziom dna szamba, ale nigdzie nie widziałem społeczności, którzy trzymałaby jeden poziom przez tyle lat
nawet 4chan się zjebał
a strm dalej trzyma poziom
kocham was
kurde ale polski rap z lat 00s... to jest przecież taki wajb. ciekawe czy kiedy te wszystkie eldo, dinale, eisy, smarki, fenomeny, peje, tede, grammatiki etc zostaną kiedyś docenione (co nie @mordrax? ;_; wdzieczny mu jestem ze w sumie chyba troche przez niego na te muze trafilem)
Tak hejtuje hejto, że jak wciskam h w pasku adresu to wyskakuje tylko https://www.humblebundle.com/.
Lol, ci co mówią, że "goToDashboard(firstLogin = true, manual = false)" jest złe, to debile. Język jest elastyczny, a taka forma jest bardziej naturalna.
Nie zapraszam do dyskusji
@kakabix:
Tak swoją drogą to język jest elastyczny:sum = (a = 1, b = 2) => a + b
Dla sum(a = 5, b = 12) dobrze zwraca 17.
Dla sum(dupa = 5, dupa = 12) też dobrze zwraca 17.
Po prostu przed przekazaniem wartości jest ona definiowana w wyższym scoopie i jak ktoś potem wywoła dupa to ma 12.
kurwa czemu w JS jak mam se funkcje
goToDashboard (firstLogin = true, manual = false)
to nie moge jej wywolac jak czlowiek goToDashboard(firstLogin=false) z nazwa argumentu? przeciez to jest zjebane fest
@duxet: to inna sprawa, ale nie chce mi sie uczyc go po prostu, ten JS to i tak robie po godzinach, głównie siedze w pythonie
@Pherun: strimsiaki są jak krokodyle. Krótkie rączki do dawania i wielka morda do darcia się o pokazanie rzeczy
Chuj mnie strzela z tym zilogiem
Jakbym miał go na wyciągnięcie ręki to bym wyjebał typowi plaskuna takiego że by mu te megaherce wyszły nóżkami
Chuj mnie strzela z tym Aleksem
Jakbym miał go na wyciągnięcie ręki to bym wyjebał typowi plaskuna takiego że by mu ta rzecz wyszła oczami
Chuj mnie strzela z tym Logiką
Jakbym miał go na wyciągnięcie ręki to bym wyjebał typowi plaskuna takiego że by mu te wpisy wyszły oczami
W ogóle artyści na artstation protestują #* i w ogóle migają mi nagrania artystów "uświadamiających" mnie jaka sztuka robotów jest bezduszna.
- argument o scrapowaniu internetu i jebaniu licencji, bo nie ma regulacji - rozumiem
- problem z niszczeniem rynku pracy - rozumiem
- twierdzenie, że ktoś widzi swój styl® w wygenerowanym obrazie - tak było karen
- twierdzenie, że sztuka z robota to nie sztuka i, że jest bezduszna - tacy to mogą umierać z głodu
Ten ciapong już odjechał, ja pracuję w IT i całkiem prawdopodobne, że mnie i ludzi którzy by chcieli zaczynać w branży też to kopnie mocno w dupę, bo zmniejszy liczbę stanowisk.
Ale żeby nagrywać filmik i robić z siebie dzbana kolejnego pokolenia który hejtuje generator obrazków, tak jak wcześniej hejtowali digital painting, a wcześniej wynalezienie kamery, a wcześniej wymieszanych farb (bo dawno temu artysta to nawet sobie farby musiał zrobić). Negowanie rzeczywistości w bitwie której nie ma, bo to wojna z postępem, którą można tylko przegrać.
*to artstation w sumie spoko, bo faktycznie to jest kradzież danych
Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama @Logika, okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść szykanowania go w internecie. Brawo. Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopiec przeżywał - nie miał żadnych znajomych, był autystykiem i bał się wychodzić ze swojego pokoju. Jedyne co miał to internet, strimoid i pierwsze miejsce w rankingu, a nawet to mu zabraliście.
Nie pierwszy raz spotykam się z takim aktem przemocy w internecie. Dwa lata temu również mój znajomy z last.fm popełnił samobójstwo bo dużo ludzi w internecie się z niego śmiało, myślałem, że ten przypadek był wystarczająco nagłośniony, ale mylę się. Brawo strimoidowe trolle, tak trzymać.
@Deykun: Wiem, że wiele osób potrafi być bezlitosnym, jednak nie do przyjęcia jest robienie z kogoś żartu, kto nie potrafi się obronić. Takie osoby powinny zostać zgłoszone właściwym instytucjom, a nie ignorowane i tym samym pozwalane na dalszy przebieg opisywanych wyżej zdarzeń.
W styczniu lecę do Barcelony i Berlina i powiem wam, że mnie nie stać na Europę zachodnią. Taniej jest lecieć do jebanego Tokio na miesiąc niż na dwa tygodnie do Berlina.
@Deykun: Z każdym rokiem jak się człowiek edukuje w finansach i przekrętach to się coraz lepiej ogląda the big short :D
Swoją drogą, fajnie to wszystko opracowane i pokazane jak rynki finansowe są elegancko przykrywane i przekłamywane :D
Pokaż ukrytą treść Zostałeś zbanowany w wybranej grupie więc odpisuję w nowym wątku :D
W ogóle The Big Short zawsze było koksiarskie, ale od kiedy Polaków dotykają stópki to jeszcze lepiej się ogląda
ODCINEK 3
W dzisiejszym odcinku: Aleks i spółka wybierają się do banku po dofinansowanie inwestycji w start up. Runchen spiskuje z Manuelą.
Kakabe: Przybyliśmy do banku, aby zdobyć finansowanie na wspólny start up.
Armando: Czy wszyscy mają zdolność kredytową do ubiegania się o pożyczkę?
Aleks: Tak, wszyscy mamy zdolność kredytową.
Armando: Aleks, jesteś bezrobotny. Skąd bierzesz pieniądze na utrzymanie?
Aleks: Moja rodzina mi pomaga. Pracuję na czarno dla kilku ludzi i dostaję nagrody.
Armando: Przyjrzałem się Twojej historii kredytowej i wyskoczyła adnotacja, że zalegasz z czymś, nazywanym "Rzeczą". O co chodzi?
Aleks: Nie wiem. Nie wiem, co to jest.
Pherun: Co to jest ta "Rzecz"?
Aleks: Nie mam pojęcia.
Deykun: Aleks, czy masz jakieś inne źródła finansowania do wyjścia?
Aleks: Dysponuję wkładem pieniężnym z nagrody, którą otrzymałem w zeszłym miesiącu.
Armando: WowPokaż ukrytą treść To wspaniała suma! (Szepcze do siebie: muszę to powiedzieć Manueli...)
Sens: Przyjaciele, możesz powiedzieć nam, o czym mówił pracownik banku?
Aleks: Nie, nie mogę. To było tylko szeptem.
Runchen: (pijąc rum) Tak więc, droga Manuelo. Mam wizję, w jaki sposób mógłbym skutecznie pozbawić Aleksa jego nagrody.
Manuela: (pijąc margaritę) Wiedziałam, że masz jakiś planPokaż ukrytą treść Co to za szalony pomysł?
Runchen: Posłuchaj. Jeśli uda mi się wykorzystać twoje szemrane kontakty w mieście, mam szansę pokrzyżować plany Aleksa. Będę potrzebował twojej pomocy.
Manuela: Ale jak?
Runchen: Właśnie. (słyszą dzwonek telefonu)
Manuela: (rozmawiając przez telefon) Halo?
Armando: (z oddali) Hola ManuelaPokaż ukrytą treść To ja, Armando.
Manuela: Armando? Co się dzieje?
Armando: Przyszedłem z informacjami od mojego banku. Udało mi się uzyskać informacje na temat kredytu, który bank udzielił Aleksowi na założenie start-upu.
Runchen: (wpadając w szał) To idealnePokaż ukrytą treść Czyli mam szansę wykorzystać te informacje do zamierzonego celu. Ale muszę skonstruować naprawdę szalony plan.
Manuela: Słucham?
Runchen: (zeskakuje z barowego krzesła) Mój plan składa się z trzech etapów:
Etap 1. Musimy ustalić, jak długo Aleks ma spłacać kredyt w banku.
Etap 2. Musimy przekonać bank, aby wymagał natychmiastowej spłaty kredytu.
Etap 3. Musimy znaleźć sposób, aby zmusić Aleksa do przekazania nagrody mnie.
Manuela: (zaskoczona) RunchenPokaż ukrytą treść To naprawdę szalony plan. Jak masz zamiar go wprowadzić w życie?
Runchen: (spogląda w kąt) Jest jeden warunek, który musimy spełnić. Musimy uzyskać od Aleksa prywatne przyznanie się do winy. Przyznanie się do winy w skrytobójczy sposób!
Manuela: (śmieje się) Runchen, jesteś diabłem wcielonym!
Runchen: (zamyślony) Tak, myślę o czasie, kiedy mogłem jeszcze bawić się z Aleksem na plaży. Chciałbym jeszcze raz zobaczyć szczęśliwego Aleksa.
(Po chwili ciszy sceny, tajemniczy jegomość odsuwa się w cieniu. Szeptem szepcze do siebie.)
Tajemniczy jegomość: (szept) Los Amores de Pherun... Runchenie, twoja chciwość ma swoją cenę.