@spam_only: http://i.imgur.com/tSdKv6N.png Zamień toggla z <p> na <i> a glyphiconowi zwieksz rozmiar do 15px.
@zryty_beret: @Kaba___JK: uwaga, bo beret ma teraz mocną zajawke ma ingress, więc sieje dobrą nowinę ;)
@borysses: Miłość nie jest odpowiedzią na wszystko. Uświadom to sobie, zanim nielegalni imigranci zapukają do Twych drzwi.
@zryty_beret: https://www.youtube.com/watch?v=-R3TZBVINSY
W skrócie: zapierdalali za nim 25 km, zatrzymali go dopiero gdy o mało nie doszło do wypadku (ta babka co ucieka z chodnika).
lllloooooo kurwa :D:D:D wlanczam jakis filmik na youtubie z krulem Korwinem w programie "daje slowo" i tutaj txt prowadzacego "daje slowo to program w ktorym politycy daja slowo swoim wyborcom" ROFL o ile Korwin moglby dotrzymac slowa o tyle nigdy w lawie sejmowej raczej nie zasiadzie. Mysle ze program juz jest skonczony bo jaki polityk moze dac slowo? A gdyby program nazywal sie "daje slowo honoru" to prowadzacy nie mial by kogo zapraszac... ot takie przemyslenia z dupy... Link do filmiku https://www.youtube.com/watch?v=ysurWe2xN3E
@Jezor, już, :D Znaczy druxet wdrożył, już :D, switcha którego wrzuciłem jakiś czas temu do repo, do zmiany dzienny/nocny. Nie wiem czy pasuje w takim miejscu, ale raczej nie ma wielkiego znaczenia :D
Mir + Unity 8 w Ubuntu przełożone na co najmniej 16.10, a ja się zakładam, że w końcu przełożą na 18.04 LTS i nie ma gwarancji, że nawet wtedy wydadzą.
http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=Ubuntu-16.04-Unity-Bugs
@Wojnar: Pewnie tak. W ogóle nie potrafią się dogadać. Coś nie pasuje w Waylandzie, który jest robiony przez kilka osób najwyżej? Mogli kupić im bilety i zaprosić do siebie do pokoju konferencyjnego. Obgadać i zobaczyć czy da się nagiąć kierunek. Ale nieee.
Postanawiasz wrócić do domu o 19. Wracasz o 1 w nocy.
Postanawiasz wrócić do domu o 17. Wracasz o północy.
@zryty_beret: po prostu wiedziałem, że razem z 70 innymi osobami będziesz robił to co ja :D
Przejmował Świat.
Regulamin pewnej linii lotniczej:
Nie należy w jakikolwiek sposób żartować na temat posiadania materiałów wybuchowych oraz w jakikolwiek inny sposób stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa. Takie zachowania są karalne i mogą wiązać się z interwencją policji. W konsekwencji możesz spóźnić się na samolot lub Twój przewoźnik może odmówić Ci wejścia na pokład.
W razie gdyby znalazł się ktoś chcący dołożyć swoją "cegiełkę" (sławetny pomysł pewnego bywalca naszego TS3 :D) do utrzymania dropleta na którym działa Strimoid, to można tego dokonać na tej stronie, podając jako numer rachunku: 32109000754216361071349109
Poniżej AMA z gwiazdą porno które zeszło na tematykę gitary basowej i jej roli w bluesie :D
Pokaż ukrytą treśćDziwne jest też że była taka grupa g/DziwnyJestTenSwiat i na dodatek ma treści :OTelefon bez dotyku, "dla mamy". Mają być zdjęcia, SMS i MMS (!), dobra bateria i względnie prosta obsługa. Najchętniej bez dotyku.
Coś w stylu ostatnich Nokii z Symbianem, jak X2.
Możecie coś polecić?
@duxet: nie produkują chyba, nie wiem w sumie, ale na allegro nadal można je kupić z 3-5letnią gwarancją.
@szarak: A może coś w rodzaju takiego Samsunga?
http://www.mgsm.pl/pl/katalog/samsung/gts5611/
Robi całkiem porządne zdjęcia.
Książki przeczytane w 2015 r.
16.Marsjanin, Andy Weir - przeczytałam tę książkę w dwa wieczory. Siedziałam skulona w fotelu z tabletem w ręce i teraz bolą mnie plecy, ale warto było :) Oglądałam już zwiastuny filmu i główny bohater miał twarz Matta Damona, ale w niczym mi to nie przeszkadzało. Recenzje "Marsjanina" są na ogół bardzo pochlebne i wcale mnie to nie dziwi. Książka oferuję masę prostej, rzetelnej rozrywki bez zbędnego technobełkotu. Nie traktuje też czytelnika jak kompletnego idioty. Nie mogę doczekać się ekranizacji.
@Vespera: Wielkość czcionki można zmieniać, możesz mieć kobyły i często przerzucać strony, możesz mieć drobny maczek i strony przerzucać wolniej.
Chociaż pojęcie "strony" w czytnikach jest lekko abstrakcyjne :)
W ogóle to polecam amazonowy Kindle, wersje budżetowe bez oświetlenia można kupić za śmieszne pieniądze - mi się udało trafić z Niemiec za niecałe 200 złotych plus koszty przesyłki ("pośrednika pocztowego", ale to już dłuższa historia). Wersje Paperwhite mają oświetlenie ekranu (podkreślam, nie podświetlenie tylko oświetlenie!) i też są za rozsądne pieniądze. Dodatkowo są jeszcze modele Voyage z segmentu "premium", ale one są naprawdę absurdalnie drogie.
Względnie Legimi dystrybuuje teraz "swój" czytnik z opcją abonamentu na czytanie bez limitu. Nie ściąga się e-booków w postaci plików, tylko korzysta się z ich autorskiego rozwiązania, które pozwala na czytanie zaszyfrowanych przez nich książek. Płacisz miesięcznie ustaloną kwotę i czytasz ile chcesz :)
Na zakończenie: wokół czytników e-booków krąży wiele legend, mitów i niedopowiedzeń. Jeden patałach, mieniący się specem od technologii, głosił prawdę objawioną, jakoby czytanie e-booków... Było o tyle gorsze, że "mózg działa inaczej i człowiek mniej zapamiętuje". Piramidalne bzdury oczywiście. Żeby się zagłębić w temat polecam poczytać co pisze Robert Drózd na świecie czytników: http://swiatczytnikow.pl/
@kucyk_pony: dowiesz się jaka pasta jak któregoś dnia położysz laptopa na drewnianym biurku i wywołasz pożar.
Długo się wzbraniałem przed tą płytą, ale właśnie buduję dla niej ołtarzyk.
Pokaż ukrytą treść BTW nowy Modestep też ciekawy.Miałem przed chwilą paraliż senny. Nie pamiętam do końca co mi się wcześniej śniło, ale wiem, że chodziło o mojego pijanego ojca, że poleciałem do niego helikopterem czy coś w tym stylu.
Miał do mnie jakieś pretensje i chciał gdzieś bardzo iść. Powiedziałem mu, że jestem śpiący i nie mam ochoty, bo muszę być na jutro wyspany (a normalnie też muszę i ojciec dzisiaj też jest pijany).
Odpowiedział mi, że jeśli się położę to lepiej dla mnie żebym zdechł w tym łóżku, bo jeśli nie to on mi zmiażdży gardło.
Śmiał się, niby swoim śmiechem ale bardziej psychopatycznym. Czuć było po nim, że ma się do czynienia z zupełnie innym, bardziej agresywnym niż w rzeczywistości człowiekiem.
Położyłem się do łóżka i po chwili przychodzi on. I teraz najdziwniejsze, bo miałem wrażenie że się budzę, ale ciągle wracam do snu (jego głos zanikał i pojawiał się ponownie, jakbym przełączał stację radiową).
Na chwilę zmienił się na spokojniejszy głos...
W każdym razie, na początku stał gdzieś z boku łóżka, później stanął nade mną (widziałem jego sylwetkę) u góry łóżka, tuż nad moją głową. Śmiał się i wyzywał mnie. Po chwili stał już na łóżku, w rozkroku nad moją głową. Nie wiem jakim cudem, ale schylił się na tyle nisko, że widziałem jego twarz. Była zreformowana i tylko trochę podobna, ale wiem, że bardzo chciałem ją zobaczyć.
(I jeszcze ważna kwestia; od samego początku wiedziałem, że jest to paraliż senny. Zorientowałem się raz i za każdym kolejnym już mam tego świadomość.)
Zacząłem bluzgać, obrażać go. Przy ostatnim paraliżu zrobiłem to samo i zauważyłem, że pomaga to się obudzić.
Zdziwiło go to. Na koniec wyciągnął do mnie ręce, jakby zamierzał mnie udusić. Powiedziałem "no, dawaj" i się obudziłem.
I to przeczucie, że może to nie był sen, tylko jawa w jakimś innym wszechświecie...
Ciekawi mnie co by się stało, gdybym nie próbował się obudzić. Może to tak się umiera we śnie, tylko jeszcze jakoś mi się udaje wymsknąć?
Jakbym kiedyś umarł we śnie to Taiga tu o tym opowie ;)
Możliwie, że to wszystko przez stres. Miałem dwa ciężkie i nieprzyjemne dni pod rząd (latanie po urzędach, zawalony egzamin, jeżdżenie cały dzień po mieście) i muszę za trzy godziny wstać na nowy stres.