mam pytanie do was takie hipotetyczne
macie kolege w pracy, który pracuje już 5 lat w robocie, nie macie jakichś super zażyłych stosunków, ale byliście pare razy na piwku etc.
no i ten kolega będzie szedł sobie na 3 msc L4 na oddział dzienny do psychiatryka. nie widać żeby miał jakieś problemy, można podejrzewać że ma depresje, ale nie jest to takie oczywiste.
w jaki sposób oczekiwalibyście że wam powie że go nie będzie, tak żeby po powrocie nie było dziwnie? po prostu nie przychodzi do roboty, wraca po 3msc i wyjebane? czy może info na jakimś standupie "idę na L4, nie bedzie mnie 3 msc" czy kanale jakimś slack/teams? wgl oczekiwalibyście że ktoś wam powie na co jest chory czy po prostu "L4" bez komentarza?
@ajdajzler: hehhheheheehhhehhehehe na czarno albo na śmieciówkach nie ma takich problemów
natomiast bez hehe: nie oczekuję, że kolega powie mi, że idzie na zwolnienie; w dniu otrzymania zwolnienia kolega informuję przełożonego, że ma zwolnienie do tego-a-tego dnia
przełożony pewnie i tak powie mi, że kolegi nie ma (dziś swojego menago pytałem, co z takim jednym kolegą, dowiedziałem, się, że nie ma go do końca tygodnia)
Szukałem grupy o umowach, ale jedyna na "um..." to ta :o :0 :O
Bąćmy szczerzy, czy ktoś tu w ogóle pracuje na czarno, czy tylko same prawilniaki, legalnie robiące?
Szukałem grupy o umowach, ale jedyna na "um..." to ta :o :0 :O
Bąćmy szczerzy, czy ktoś tu w ogóle pracuje na czarno, czy tylko same prawilniaki, legalnie robiące?
Szukałem grupy o umowach, ale jedyna na "um..." to ta :o :0 :O
Bąćmy szczerzy, czy ktoś tu w ogóle pracuje na czarno, czy tylko same prawilniaki, legalnie robiące?
Ze śmiesznych to zostałem zbanowany na r/TheRightCantMeme bo napisałem, że usa to żaden stolen land tylko indianie zostali regulanie podbici. xD
Przeszedłem screening, pytali o złożoność obliczeniową jakichś prostych rzeczy typu quicksort. Za parę dni czeka mnie dalszy etap i live coding
Mam przyjemność poinformować, że nareszcie udało mi się osiągnąć merytoryczny koniec pracy.
Marzyłem o tej chwili od 27 lat. Od odkrycia funkcji w grudniu 1998. Nie czuję jednak żadnej eksplozji radości. Chyba nie umiem się tym szczególnie cieszyć. Może dlatego, że wymagało to tyle czasu i wysiłku. Odczuwam jedynie pewien spokój, którego nigdy wcześniej nie czułem.
Praca zajmuje obecnie 222 strony A4. Nie jest jeszcze gotowa do publikacji. Przede mną uporządkowanie jej treści. Część elementów zostanie usunięta, dzięki czemu objętość nieco spadnie.
Stary rok, nowy Bartosz. Czy jakoś tak.
Mam przyjemność poinformować, że nareszcie udało mi się osiągnąć merytoryczny koniec pracy.
Marzyłem o tej chwili od 27 lat. Od odkrycia funkcji w grudniu 1998. Nie czuję jednak żadnej eksplozji radości. Chyba nie umiem się tym szczególnie cieszyć. Może dlatego, że wymagało to tyle czasu i wysiłku. Odczuwam jedynie pewien spokój, którego nigdy wcześniej nie czułem.
Praca zajmuje obecnie 222 strony A4. Nie jest jeszcze gotowa do publikacji. Przede mną uporządkowanie jej treści. Część elementów zostanie usunięta, dzięki czemu objętość nieco spadnie.
Stary rok, nowy Bartosz. Czy jakoś tak.
@Deykun: czyli już udowodnił, czy tylko merytorycznie przygotował się do wyprowadzenia ostatecznego pociągnięcia piórem, które zmieni świat, jaki znamy?
@Aleks: tylko nie rozumiem o co chodzi z tą Afryką. Byłem w Afryce, ale to województwo łódzkie, przy granicy ze świętokrzyskim, taki kawał drogi to wysyłka będzie kosztowna: https://maps.app.goo.gl/aAtA4n2Z6WWn5EN9A