Ultrakrepidarianizm – zachowanie polegające na wyrażaniu opinii i rad w sprawach pozostających poza obszarem wiedzy danej osoby. &Wikipedia
Ultrakrepidarianie to ludzie, wypowiadający się na dany temat bez posiadania o nim wystarczającego pojęcia; ignoranci, dyletanci, amatorzy, nieprofesjonaliści. &Wikipedia
Termin ten wywodzi się ze słynnego komentarza, który miał rzekomo wypowiedzieć grecki artysta Apelles do szewca, który pozwolił sobie na krytykę jego malarstwa. Łacińskie wyrażenie Sutor, ne ultra crepidam, użyte przez Pliniusza[2], a później zmienione przez innych pisarzy łacińskich na Ne ultra crepidam iudicaret, może oznaczać, że szewc nie powinien oceniać nic poza sandałem (przedstawionym na obrazie). To znaczy, krytycy powinni komentować tylko rzeczy, na których się znają[3]. &Wikipedia
jjb ten system naprawdę projektował jakiś ułom
When running in Administrator mode batch files automatically take on the Windows\System32 folder unless a prefix is added to the top of the file.
@ajdajzler: ja piszę o zwykłym windowsie. xD
niemniej windows phone to też gówno było, miałem lumię 520 kiedyś i to było strasznie ograniczone urządzenie
https://i.imgur.com/kobpCLl.png
Liczba prawie przejechanych pieszych: 1
Liczba strąbień przez jakiegoś słoja: 1
Liczba zjazdów ze skarpy z prędkością 0,8 c: 2
https://i.imgur.com/kobpCLl.png
Liczba prawie przejechanych pieszych: 1
Liczba strąbień przez jakiegoś słoja: 1
Liczba zjazdów ze skarpy z prędkością 0,8 c: 2
https://i.imgur.com/kobpCLl.png
Liczba prawie przejechanych pieszych: 1
Liczba strąbień przez jakiegoś słoja: 1
Liczba zjazdów ze skarpy z prędkością 0,8 c: 2
ostatnio zeby zabic poczucie winy/zbic podejrzenia ze sie opierdalam w robocie to zostaje dodatkowe tak miedzyu 5-20 minut i dopiero wtedy wpisuje sobie godzinki z dzisiejszego dnia, zeby bylo jasne ze z całą pewnością nie wpisałem godzin przed zakonczeniem dnia pracy xd
@ajdajzler: xXD w dni biurowe przychodzę koło 10:00 wychodze 13:56 bo mi się nie chce dobijać do 14 poletzam
Przespałem ostatnie 2 dni. Do tego miałem potężne sranie. Teraz to nafaszerowałem się stoperanem i jako tako funkcjonuję. Jutro nawet do pracy pójdę, a co.
Kupiłem sobie klawiaturę mechaniczną. Właśnie próbuję zinżynierować wstecznie sterowniki (są tylko na shitdowsa), żeby móc robić makra bezpośrednio na macOS. Wydaje mi się, że misja zakończy się sukcesem :)))
@Runchen: rzeczywiście jest coś takiego, że można przelutować ps2 na usb, a le akurat w tej klawiaturze to nie działało, więc skończyło się na użyciu mikrokontrolera.