Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
@shish: rozumiem, dlaczego ludzie grają w gry RPG, nie musisz mi tłumaczyć. Mam wrażenie, że zapomniałeś, skąd się wywiązał temat bezproduktywności, więc przypomnę: z twojego zarzutu, jakobym sądził, że każde hobby jest bez sensu.
Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
@shish: ale ja nie piszę, że jakieś hobby jest bezsensowne, tylko śmieszne. Zresztą - granie w gry tego typu rzeczywiście jest dość bezproduktywne w porównianiu do modelarstwa. Bawienie się lalkami != lalkarstwo.
Wnioski, które wysnuwasz są błędne w takim razie.
Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
@Jasiek: cóż. To jest moje zdanie i możesz z nim handlować. To tak jakbyś patrzył na dorosłych ludzi, bawiących się lalkami. Rozprawianie o tym na łamach gazety jest jeszcze bardziej bezsensowne. ;s
Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
@Jasiek: ok, dokładnie takie samo zdanie mam o zwykłych RPGach.
23 tysiące ludzi to kropla w ludzkim oceanie. Mam nadzieję, że wiesz, ile ludzi mieszka w Polsce :)
Ile punktów lansu jest za wdeptanie reportażu z Dużego Formatu w ziemię i opubilikowanie tego w postaci listu otwartego?
@Jasiek: ale co tu jest do ripostowania. Pomijając to, że gry komputerowe to temat zupełnie niepoważny, to przecież powszechnie wiadomo, że jak ktoś ma więcej niż 20 lat i gra w gierki fantastyczne, to coś z nim jest nie tak. ;-s
@lamaro: czy ten Twój pedalski awatar tak Cię jara? Bo nie wiem czy Cię kojarzyć ze szmatą, czy nie.
czy ten Twój pedalski awatar tak Cię jara?
@M-soft: nie wiem, czy jego jara, ale mnie w tej chwili właśnie zaczął jarać xD
Ej, kto mi to wytłumaczy? Czy przypadkiem Napoleon nie chciał sobie podbić całej europy? Czemu zjadamy majonez napoleoński a nie wcinamy majonezu wujka Adiego?
http://wygodny-market.pl/upload/images/products/big/MOSSO_Majonez_napoleonski_320ml655.jpg
Czemu zjadamy majonez napoleoński a nie wcinamy majonezu wujka Adiego?
@jebiemnieto: bo wujek Adi chciał ten majonez robić z Żydów.
@Zauberlehrling: jeżeli chodzi o codzienne notatki, to długopis > pióro > ołówek. Jeżeli o pisanie listów, etc., to pióro > długopis > ołówek.
Spojrzawszy na znoszonego t-shirta, zastanowiło mnie, dlaczego zamiast "Fremont, Wisconsin" (serio) ktoś nie napisze na nim "Opożdżew, grójecki"? Marketingowy strzał w stopę czy jak? Jeszcze rok dodać, może być 1987 na przykład, taki @Gitman87 byłby wniebowzięty.
Spojrzawszy na znoszonego t-shirta, zastanowiło mnie, dlaczego zamiast "Fremont, Wisconsin" (serio) ktoś nie napisze na nim "Opożdżew, grójecki"? Marketingowy strzał w stopę czy jak? Jeszcze rok dodać, może być 1987 na przykład, taki @Gitman87 byłby wniebowzięty.
Spojrzawszy na znoszonego t-shirta, zastanowiło mnie, dlaczego zamiast "Fremont, Wisconsin" (serio) ktoś nie napisze na nim "Opożdżew, grójecki"? Marketingowy strzał w stopę czy jak? Jeszcze rok dodać, może być 1987 na przykład, taki @Gitman87 byłby wniebowzięty.
Spojrzawszy na znoszonego t-shirta, zastanowiło mnie, dlaczego zamiast "Fremont, Wisconsin" (serio) ktoś nie napisze na nim "Opożdżew, grójecki"? Marketingowy strzał w stopę czy jak? Jeszcze rok dodać, może być 1987 na przykład, taki @Gitman87 byłby wniebowzięty.
@zryty_beret: widziałem czapkę w stylu tej z Compton, tylko że z napisem Pruszków. W zasadzie chętnie bym taką nabył, ale nie wiem, gdzie.