Ale irytujące jest to wymuszane konfrontowanie oppenheinera i barbie. Smierdzi to z daleka marketingiem, a ludzie się nawet w to angazują
Dzwoni pan Janusz do elona piżmo ze spaceksu i pyta ile wózków spacerowych jest w stanie załatwić do końca kwartału a elon na to nic bo po pierwsze to nie mówi po polsku a po drugie nie odbiera od nieznajomych #kodnkursnanajbarfziejchujowyzartznisaczem
polocockta jest spoko przez dluzszy czas czytalem to jako polocockita i mnie to pozniej smieszylo (ta pomylona nazwa zabawna imo)
Wypierdolilem się na rowerze prosto ryjem w żwir
Pokaż ukrytą treść Ale tylko mentalnie także heh heheh wszystko gra