Czy to takie bardzo zaskakujące, że w przyszłości będziemy potrafili po prostu wytwarzać gotowe jabłka, tak od razu z drukarki, bądź czegoś innego. Takie jabłko czy w ogóle owoce - jabłko jest jedynie przykładem - będą w sklepach w dziesiątkach sztuk. Cały stragan z idealnie takimi samymi owocami. Weźmiesz trzy nie wiedząc który był wybrany pierwszy.
O takie po prostu klony jabłek.
Klony jabłek których skład i kalorie są dokładnie znane, niezanieczyszczone niczym strasznym, bez robaków, bez niespodzianek, bez chemii choć sztuczne, sztuczne choć idealnie prawdziwe - zdrowsze?
Na podobny straganie obok leżą zwykłe jabłka. W sumie nikt nie wie co w nich jest, każde ma inną masę, są znacznie droższe. Ludzie kupują je raczej z sentymentu albo dlatego, że są lepsze, od klonowanych. Są lepsze, bo mają inne zanieczyszczenia które przygotowują organizm do walki. Co z tego, że klonowane jabłka też mają te potrzebne bakterie i zanieczyszczenia, że są aktualizowane niczym system z każdą nową dostawą.
Ekologia stająca na głowie.
Tak sobie pomyślałem zastanawiając się nad tym, że wchodząc do sklepu wcale nie szukamy produktów idealnych, albo takich samych - w każdym razie nie zawsze. Idealnie takie same jabłka mogłoby być przerażające i to czego właśnie od nich oczekujemy to to żeby każde z nich było inne. Podobnie jak z rękodziełem kupowanym dlatego, że jest rękodziełem.
Pokaż ukrytą treśćNie brać tego wpisu na poważnie poważnie. :)@Deykun: do tego zmierza świat i tak to będzie wyglądało za kilka lat. musisz już teraz uczyć się rozróżniać jedzenie, które jest produktem od jedzenia które jest naturalne. mleko w sklepie jest produktem, jest sprawdzane, zapakowane... a mleko od farmera jest mlekiem naturalnym, nie jest już produktem. ludzie już teraz wybierają to co wygodniejsze, nie to co lepsze/zdrowsze. Wygodniej ludziom iść do sklepu kupić jajko-produkty, mleko-produkty i soko-produkty, masz wszystko w jednym miejscu. w przyszłości jedzenie będzie przywożone do domu, będziesz pracował z domu albo wszystko za człowieka zrobią maszyny i komputery, ludzie będą tylko... egzystować i dewastować to co pozostało.
@Deykun: po pierwsze nie będziesz mi mówił co mam robić
ANARCHIA PIERWSZEGO ŚWIATA
Siedzi Stalin u siebie w gabinecie, pali fajkę. Dzwoni do niego sekretarz i mówi:
- Towarzyszu Stalin, przyszedł do was człowiek, który twierdzi, że potrafi przepowiedzieć przyszłość.
- Rozstrzelać - odpowiada Stalin, odkłada słuchawkę i myśli:
- Ech, ci oszuści... Jakby znał przyszłość, toby tu nie przyszedł.
Pierdolę się z formułami calca już kilkanaście godzin i jeszcze z kilka będę. Nachodzą mnie myśli czy aby nie łatwiej by było nauczyć się jakiegoś języka programowania i w nim to machnąć :(
Najfajniejsze będzie sprawdzenie czy aby nie ma błędów, zajebiste jest przyglądanie się kilku zmiennym o nazwach typu "AF16" i zastanawianie się o co w tym do kurwy nędzy chodzi :(
No i jeszcze ta zwięzła konstrukcja formuł i brak łamania ich na wiersze, trzy zagnieżdżone w sobie jeżeli() i już kurwa nic nie wiadomo co do czego... :(
@akerro: może innym razem zapoznam się z nimi, kończę już, jeszcze tylko potem wszystko sprawdzić i można się brać za robotę którą miałem zrobić miesiąc temu...
@redakcja jak masz zamiar spamić z jednej domeny, to załóż g/infoonas.pl czy coś takiego i tam wrzucaj. Inaczej wszystko z marszu będzie downvote'owane
Putin hates homos so much that he blew up a plane filled with AIDS researchers so they will never find a cure
http://i.imgur.com/GgqRR9e.png
czasami mi się strimoid pieprzy i robi się takie coś. co to @borysses?
@duxet: Olej to. Problem związany jest z tym, że lisek nie radzi sobie kiedy ma przypisane zarowno deklaracje bez jak i kierowane do niego z prefiksem a jeszcze przez to zamieszanie jebie mu to interpretacje media queries.
Dochodzac rano do mojego kochanego miejsca pracy zauwazylem, ze jakos dziwnie duzo ludzikow stoi w poblizu wejscia. Zapytalem sie kogos co sie dzieje. Otoz okazalo sie, ze nie da sie otworzyc drzwi wejsciowych i tak stoja juz sierotki od 8-mej... Podszedlem do wrot, machnalem karta przed czytnikiem i faktycznie nie bylo aprobujacego bipniecia ani swiatelko nie zmienilo sie na zielone, jendak pociagnalem za drzwi a te.. otworzyly sie bez problemu. Ot znowu zjebal sie czytnik i nie sygnalizowal poprawnie stanu zamka. Przez ponad pol godziny, zadna z dziesiatek czekajacych osob po merdnieciu karta przed czytnikiem nie dotknela nawet drzwi by sprawdzic czy faktycznie zamkniete...
http://qs.lc/fabdu Air - bardzo fajna skórka Steam, ciekawa alternatywa dla PixelVision i Metro. No i korzysta z mojej ulubionej czcionki Roboto.
Syberia i Syberia 2 po 69 centów na Steam. Paczka z dwiema na raz za 1,09€.
Mamy jakąś grupę typu "tanie gry"? Bo jest jedynie g/darmowegry
Teraz filmy na fejsbuku odtwarzają się od razu, gdy się wczytają, tylko bez dźwięku. No co za durnie to wymyśliły :D
@Jezor: http://www.howtogeek.com/188059/how-to-enable-click-to-play-plugins-in-every-web-browser/
O wiele bezpieczniej w ten sposób.
Czy to przypadkiem nie oznacza końca blokad TPB itp. stron w UK?
Wołam @borysses @akerro i kto tam jeszcze na wyspach mieszka.
@borysses: http://www.vg247.com/2014/07/22/britain-just-decriminalised-online-game-piracy/
bo ja wiem... nadal to zależy od ISP, u mnie na uczelni jak ktoś włączy klienta albo trackera torrent dostaje automatycznie generowany email, max. 1 dziennie, po 3. emailu ma wyłączany dostęp do internetu na uni (400mbps symetryczny). jak widać, uczelnia może i będzie mogła karać, ale to zależne od dostawcy albo umów dostawców z MAFIAmi.
>Putin hates homos so much that he blew up a plane filled with AIDS researchers so they will never find a cure
Jak to jest z zawieraniem umów przez telefon? Czy taka umowa jest wiążąca w momencie wyrażenia zgody podczas rozmowy, czy dopiero po przysłaniu jej pocztą i podpisaniu?
@only_spam: Ty chyba ogarnialeś te prawne kruczki?
@duxet: właśnie to wyguglałem, już kumam jak to działa, dzięki :)
EDIT: a jeszcze pytanko: jeśli w ogóle nie odbiorę listu / przesyłki z umową to czy to oznacza, że umowa nigdy nie została zawarta? Tego tam nie widzę nigdzie...
Wczoraj jak wstałam, to trochę się źle czułam, trochę kręciło mi się w głowie i miałam przyśpieszone tętno. Pomyślałam, że nie będę panikować i poleżę to mi przejdzie. Czasem jak się nagle przebudzę to tak mam.
Dziś miałam sen, że wstałam z łóżka i chciałam spotkać mamę, ale wyszłam na jakąś ulicę handlową, pełną straganów, budek i pudeł, ale już wyludnioną, handlarze się zwijali, robiło się ciemno. I w tym momencie zaczęła grać muzyka, początkowo był to jeden dźwięk, który przechodził w melodię, całkiem poprawną, a przy tym mi nie znaną. Spokojna, na instrumentach z lat 80. Dość prosta z 4 akordów i w sumie z 20 nut, tyle że jej nie znam. Nie, żeby była jakaś ekstra piękna, ale dość znośna. Doszłam do miejsca gdzie trzeba było zejść po drabinie do jakiegoś ogrodu, przez który trzeba było przejść, ale spadłam, muzyka grała dalej a ja spadałam powoli, wcale się nie bałam, po prostu opadałam wokół drzewa z fioletowymi kwiatami, sprawdziłam, jest takie drzewo, nazywa się Jakaranda Mimozolistna czyli „Drzewo Palisadowe”. http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/112833_kwitnace_drzewo_fioletowe_kwiaty.jpg Do podkładu dołączyło arpeggio powtarzające składowe akordów a ja opadałam między gałęziami tego drzewa, czułam jak wiatr rozwiewa mi włosy. To było bardzo realne. Powoli traciłam widok horyzontu z oczu, a niebo zrobiło się błękitne z białymi obłokami. Słońce przeświecało przez gałęzie. Czułam zapach tych kwiatów, ale go nie kojarzę, był przyjemny. Muzyka ciągle grała, tak jakbym miała słuchawki na uszach. Zdawałam sobie sprawę, że to sen, i że jest niesamowity. Próbowałam chwycić się gałęzi, albo trochę wzlecieć, ale nic z tego. Opadałam, zrobiło się ciemniej. I tak sobie pomyślałam. A jeśli w ten piękny sposób moja podświadomość się ze mną żegna i właśnie umieram? No i się przebudziłam. Niesamowity sen, aż tak realistyczny i oryginalny miałam dopiero drugi raz, albo trzeci raz.
@duxet Tak tylko ZUPEŁNIE przypadkiem chciałem się spytać czy planowana jest widoczność subskrybujących daną grupę. Jest?
Wrzuciłem stronę z mocną książką do pobrania. O szpiclach, mówiącą m.in. dlaczego nie warto współpracować z policją, nawet jeśli jesteśmy niewinni.
Nie warto rozmawiać nawet z pracownikami ochrony miejsca pracy. Popełniłem raz ten błąd w UK, że ze świadka prawie zrobiono ze mnie złodzieja tylko dlatego, że szedłem chujom na rękę z dostępnymi informacjami na temat kradzieży. Straszono mnie policją i przesłuchiwano 3 razy. Nie, nikogo nie wrabiałem. Nie poszedłem też sam niczego zgłosić. Byłem po prostu w pobliżu feralnego miejsca kradzieży, a mendy chciały zrobić ze mnie przestępcę. Następnym razem nic nie powiem i jak chcą wzywać policję, niech wzywają. Tamtym też nic nie powiem.
@Zian: Ale generalnie jak to działa? Dajesz wiele cennych, szczegółowych uwag z miejsca zdarzenia (np podejrzanego widziałeś jak kręcił się 10 minut wcześniej w innym miejscu), a oni patrząc na te zeznania w pewnym momencie stwierdzają, że sporo wiesz o tym przestępstwie i jesteś wspólnikiem przestępcy-kradzieja?
@gethiox: Próbują z ciebie wyciągnąć jak najwięcej, spoufalić się i to wykorzystać w celu osiągnięcia skuteczności. Skutecznością jest byle jaki wynik. Jest tego więcej w książce i w wykładzie, który też w nocy wrzuciłem. Konkluzja jest jednak jedna: jak nic nie powiesz to nie będą nic mieli. Nieważne, że jesteś niewinny; ważne, że masz jakieś info, na którym mogą żerować.
wbrew powszechnym na portalu informacjom, pszczoły nie żywią się gunwami.
parę zdjęć z miodowania dzisiaj rano może ktoś zainteresuje?
czy nowy styl będzie oferował możliwość przedłużenia opisu do jakichś 300 znaków i tytuł do 200?
opis może zająć pełne 3 linijki, a tytuł często zajmuje 1 linijkę i w drugiej jest tylko jeden wyraz, jakby to przedłużyć..
@akerro: A no właśnie, ten sprzed 6 dni był niezły, ale się zastanawiam nad tym sprzed 4 jeszcze. No nic, poczekamy na jutro :D