moja obecna pozycja w pracy to dev, ale z racji ze wczeasniej bylem testerem to pomagalem w procesie zatrudniania nowego testera i teraz z nim wspolpracuje, tzn głównie robię mu review testów automatycznych
i po jakichs nwm chyba 3 miesiacach jego pracy zaczynam sie irytowac xd bo tym ma wyjebane jajca na ta robote i wgl. ja nie wiem jak kurwa QA moze miec wyjebane, przeciez to sie z definicji kłóci... tester powinien byc skrupulatny pod krawatem do pracy przychodzic spodnie wyprasowane w kantke, a nie "aaa jest jakis bug? a to zgłoszę jire i wyjebane, nikomu nawet nie bede mowil" (sytuacja autentyczna).
obv nie chce nikogo podpierdalac do szefostwa ale wydaje mi się że wgl gnojek zarabia wiecej ode mnie tak na marginesie xdddd w kazdym razie nie wiem co robic, bo generalnie zawse wychodzilem z zalozenia ze jak ktos odpierdala maniane w pracy to mnie to nie obchodzi, unless nie wplywa to na wykonywane przeze mnie obowiazki (jesli ma mnie to obchodzić to proszę, zapłaćcie mi więcej). ale tu po prostu mnie kurwa nerwica bierze że jest np jakiś bug znaleziony ale nie jest zgłoszony bo mu się nie chciało... co noc sa uruchamiane autaomtyczne testy u nas i jak mnie nie bylo tydzien to autoamty wyłapały z 5 bugow, na ktore on nawet łaskawie nie spojrzał tylko jak ja przyszedłem to od razu 5 hotfixow przed releasem trzeba bylo robic
Daily Duotrigordle #504
Guesses: 35/37
1️⃣4️⃣ 0️⃣7️⃣ 0️⃣4️⃣ 0️⃣9️⃣
1️⃣0️⃣ 2️⃣5️⃣ 2️⃣4️⃣ 3️⃣1️⃣
2️⃣6️⃣ 1️⃣1️⃣ 0️⃣5️⃣ 1️⃣2️⃣
1️⃣5️⃣ 1️⃣6️⃣ 2️⃣7️⃣ 1️⃣7️⃣
2️⃣8️⃣ 1️⃣8️⃣ 3️⃣2️⃣ 1️⃣3️⃣
1️⃣9️⃣ 0️⃣8️⃣ 2️⃣0️⃣ 0️⃣6️⃣
3️⃣0️⃣ 2️⃣1️⃣ 2️⃣2️⃣ 2️⃣3️⃣
3️⃣3️⃣ 3️⃣4️⃣ 2️⃣9️⃣ 3️⃣5️⃣
https://duotrigordle.com/
7 rano - wyłapałem wolniejsze query na testowym serwerze z nocnego uruchomienia automatycznych testów
8 rano - dostałem pochwałę od PMa
dalej mogę już nic dzisiaj nie robić :]
@kakabix: w sumie dużo xd Julia Wieniawa czasami dobrym hitem zapuści xd lubię też polski rap czasami też (Kizo np, Pezet czasami xd a i nawet czasami jakiegoś totalnego łaka typu bedopies se puszczę). ostantiio lubię też starszych rzeczy słuchać więc Shazza weszła jak złoto, Peja to chyba niezły mainstream cnie? a lubię bardzo.
@rakkenroll: zapraszam serdecznie, wg mnie to bardzo miłe miasto pod względem bezpieczeństwa i zieleni i tempa życia, szkoda że są turyści tho i że komunikacja publiczna jest tak droga, ale wszystko jest blisko, więc da się chodzić z buta, no i jest dużo miejsc pracy, ale w sumie od jakiegoś czasu to mieszkania są praktycznie tak drogie jak w warszawie
@Deykun: nie, bardzo lubię to miasto, zresztą chyba idę na magisterkę z jakiegoś gównokierunku humanistycznego z ciekawości, poza tym mam tu dobrą pracę i dom rodzinny niedaleko
ehhh pisalem ten egzamin w czwartek i kurwa nwm tak napisalem na cos w przedziale 40-60% ofc zdanko od 50% wiec siedze od tego czwartku jak zjeb i odswiezam w kolko usosa kill me pls
ehhh pisalem ten egzamin w czwartek i kurwa nwm tak napisalem na cos w przedziale 40-60% ofc zdanko od 50% wiec siedze od tego czwartku jak zjeb i odswiezam w kolko usosa kill me pls
Ściągnąłem sobie jakieś darmowe graficzki i patrzę, co potrafię zrobić, ale nie mam jakoś pomysłu, co w tej gierce miałoby się dziać
@sens: do czego akurat czatgpt sie mega moze pryzdac to do szybkiego budowanhia dialogow do takiego rpg wgl ludzie sobie chwala aranzowanie sytuacji z czatem i grnaie z nim w rpg
Wgl. ja pierdolę jakie ludzi eto sa dwulicowe padalce i hipokryci.
Mówię ostatnio na grupie RPGów że mam nową zajawkę, że zagrajmy totalnie złymi, bez konwencji dobro/zło sztucznie narzucanej przez Uniwersa i system i nie mam na mysli takich jakichś tam łotrzyków czy zabójców.
Zagrajmy złymi postaciami.
Odrzućmy sztywne okowy pseudomoralności i stańmy się jak Nitzscheański Ubermensch, albo lucyferianie prawdziwie wyzwolonymi, bez kagańca jakichkolwiek zasad- na czas gry i Sesji ofc.
Mówię wyrzyjmy swoje kompleksy, dajmy upust mrocznym stronom naszego ja, jak Mary Sheley i Stocker i Poe gdzieś w zamku w Rumuni czy innych Austrowęgrzech sto lat temu.
Zgadnijcie co usłyszałem.
Tja...
Ne że to nie tego, ze nie za bardzo, ze to się nie sprawdzi i dalej cały wachlarz wymówek.
Co ludzie muszą mieć w głowach gorszego ode mnie że tak bardzo się boja delikatnie chociażby smycz sonie poluzować.
Albo raczej jak bardzo są urobienie przez kaganiec kulturowo społeczny?
Tak czy inaczej postrzegam to jako żenujący dowód na brak zrozumienia i akceptacji człowieka w człowieku w tych czasach, co moim zdaniem prowadzi tym samym do zwiększenia liczby zboczeńców i wykolejeńców oraz innych rodzajów desperacji.
No i że ludzie to debile i hipokryci co się lubią sami nawzajem okłamywać, a zwłaszcza siebie samych.
Coś nie emopedalskiego na odmulenie, jak ktoś dotrwał do końca tego spierdowpisu:
https://www.youtube.com/watch?v=kaIZWjItReI