@Writer Jaki ocean pod ziemia? Badania tylko wskazują na istnienie 1,5% wody w materiale na głębokości 500 km. Owszem łącznie to będzie więcej niż woda z wszystkich oceanów, ale to nie dowodzi, że pod ziemią jest jakikolwiek ocean. Kaczka dziennikarska.
Ciekawe są etyczne aspekty tego typu projektów. Technika się rozwija bardzo szybko i już niedługo możemy być w stanie wyhodować w pełni funkcjonalny mózg (no dobra, może nieco przesadziłem z tą "pełną funkcjonalnością"), który będzie w stanie rozwiązywać problemy i komunikować się z otoczeniem. Pytanie tylko, czy gdy do tego dojdzie, ten mózg będzie można nazwać "człowiekiem"? Jakie prawa będą miały tego typu struktury i jaka nowa organizacja się wykluje, aby ich bronić?
Generalnie uznajemy człowieka nie tylko jako myślącą istotę, ale również jako zbiór doświadczeń i rzeczy, których się on nauczył. Ale z drugiej strony już od narodzin ludzkie życie jest chronione...
Ciekawe jak długi byłby wydruk tego. :]
O, doscrollowałem do mojej odpowiedzi :D
You would need 1330 of these screens lined up side-by-side to show this whole map at once.
Czyli prawie pół kilometra. Gdybym drukował na A4, to wyszłoby nieco ponad 1550 kartek...
W artykule nie ma nic o prionach i ich roli...
It’s known that the fruit fly protein Orb2 can act like a prion in neurons, linking up with other Orb2 proteins to form a stable complex.
Czyli białko, które podobnie do prionów łączy się w stabilne łańcuchy.
Dlatego nadal niewiele wiemy o możliwościach pozyskiwania i przesyłania (bezprzewodowo) wolnej energii, bo jeśli pomysły Tesli są realne, to są obecnie najpilniej strzeżonymi tajemnicami wielkich tego świata - państw i korporacji "trzymających energię", a tym samym władzę na światem.
Bez jaj. Zdaje się, że bezprzewodowy przesył energii jest powszechnie znany i stosowany. Radio, TV, komórki... przesyłamy informację zakodowaną w zmianach przesyłanej energii pod postacią fal E-M. Tesla początkowo chciał przesyłać energię do celów zasilania urządzeń, później jednak zwrócił się w kierunku przesyłania informacji przy jej pomocy, gdyby nie przegrał z Marconim - wynalazcą radia o kilka dni, to Tesla byłby znany obecnie jako jego wynalazca.
Tesla > Edison (który był palantem), ale zachowajmy umiar :)
Jakoś coraz więcej zachowań niektórych zwierząt tłumaczy się zmysłem magnetycznym, podczas gdy tylko kiku udało si to udowodni. Czyżby naukowcy kierowali się zasadą że jezeli nie wiadomo o co chodzi to musi to być magnetyzm?
@Herschel siedzisz w tych tematach to może mi pomożesz: szukam jakiegos artykułu dotyczącego życia płodowego bliźniąt i "komunikacji" nimi o której wspomniał ten profesorek http://strimoid.pl/c/tBf9yk/biologia-komorkowa-i-molekularna-nauka-xxi-wieku-wykad-prof-wodzimierza-korohody w 33.55 s . Jakieś doświadczenie Ru (ze słuchu) z 1880 roku. Jeżeli jedną z dwóch komórek zygoty (po podziale) zabijemy to z drugiej rozwija sie połowa organizmu.
Czyli redaktor naczelny tego czasopisma zachował się równie niekompetentnie co Seralini i sam siebie tez powinien usunąć ;p
Wreszcie jakieś naprawdę obiecujące info nie będące s-f na temat nanomedbotów (neologizm:). Chociaż jakoś nie uchwyciłem momentu wchłaniania się do komórki..
Widzę, artykuł wywołuje kontrowersje, bo jest ładnie komentowany, ale zero UV/DV. Więc ja zacznę. DV. Poniewiaż dział jest zły, powinno być g/TeorieSpiskowe lub co najwyżej g/ciekawostki.
Na plus, że praca jest całkiem ładnie sformatowana wizualnie :> Przynajmniej mi się podoba :P
Vittorio Elia zajmuje się homeopatią od dekad i tylko na tym polu ma osiągnięcia, oraz głównie odwołuje się do swoich poprzednich odkryć. Co nie jest dziwne, zważywszy, że nikomu nie udało się powtórzyć jego doświadczeń. W żaden sposób też ten art nie dowodzi, że homeopatia działa. To jest z góry założone przez "naukowca" i nie podlega dyskusji co zresztą przy okazji pomaga mu w wyciąganiu delikatnie mówiąc optymistycznych wniosków.
Artykuł opisuje doświadczenie, w którym zaobserwowano, że woda homeopatyczna po "wysuszeniu" zostawia osad, który ma takie same właściwości fizyko-chemiczne jak homeopatyczny roztwór. Czyli żadne ;)
To powinno być łatwe do zweryfikowania, w końcu uzyskał około dwóch mikrogramów ciała stałego z dwóch mililitrów roztworu. Co ciekawe, żeby dało się zaobserwować zmianę trzeba przez kilka lat trzymać roztwór zamknięty w butelce :)
Ewentualnie poddać wodę działaniu powierzchni hydrofobowej. To jest istotne, bo jednym z tłumaczeń procesu jest odwołanie się do "niejednorodnej struktury" wody i tego, że napięcie powierzchniowe jest dowodem, na to, że w obrębie jednego i jednolitego ośrodka mogą występować rejony o różnej lepkości. Potrząsanie i rozcieńczanie mają jakoby wzbudzić "atraktory cząsteczkowe", które o ile da im się sporo czasu wpłyną na to co zapamięta woda i co "odtworzy" ze swoich cząsteczek. W formie stałej. Ale wciąż woda.
Dwie rzeczy przychodzą mi na myśl. Beta kryształy w czekoladzie i głośna swego czasu historia odkrycia białego nano-złota.
Dla mnie minus. Autor zarzuca błędy metodologiczne, jednak na podstawie tych błędów metodologicznych dochodzi do wniosków o czym mówi to badanie. Wygląda jak pisane pod tezę.
to co z wyników i wniosków Regnerusa zachowuje się, gdy dokonać odrzucenia rzeczy nieprawidłowych metodologicznie, świadczy, że wprowadzenie małżeństw osób tej samej płci jest pierwszym i podstawowym krokiem do poprawienia sytuacji dzieci z takich rodzin.
Dopóki nie dorobiłem się neta, to nie czytałem/oglądałem tyle pierdololo xD Mam pytanie do kogokolwiek: czy dalej "ludzkość" wierzy, że w śladach po samolatach są nanoboty kontrolujące ludzi? XD
Jest Murzynem z Afryki i chuj, po co drążyć temat?