Następowały też zmiany w ich dalszych zachowaniach - w kolejnym miejscu były bardziej skłonne do oczekiwania na pożywienie i spieszyły się jedząc. Zdaniem naukowców jest to zbieżne z odczuwaniem żalu.
Sposoby operacjonalizacji w tego typu badaniach nie przestaną mnie zadziwiać.
Pasożyt lęgowy (jedyny w Europie Środkowej) podrzucający jaja do cudzych gniazd, znanych jest około 200 gospodarzy, głównie wróblowatych, w Polsce: pliszka siwa, świergotek drzewny, piegża zwyczajna, jarzębatka, świergotek, pliszka, gąsiorek, pleszka zwyczajna, kopciuszek zwyczajny i trzcinniczek zwyczajny. Jednak nie każda niechciana adopcja kończy się udanym wychowaniem kukułczego pisklęcia. Wynika to ze zbyt dużych różnic w zapotrzebowaniu pokarmowym obu gatunków ptaków. Czasem nie wystarczy nawet umieszczenie jaja we właściwym gnieździe. Inną obroną przed oszustwem kukułki jest bowiem rozpoznanie przez drobne wróblowe różnic pomiędzy jajami. W takim przypadku albo wyrzucają niechciane jajo albo opuszczają gniazdo.
Dlaczego podrzuca jaja? Jeszcze kilka tysięcy lat temu przodkowie kukułki budowali gniazda i wysiadywali jaja. Świadczą o tym godowe obyczaje kukułek. Samiec przynosi partnerce prezenty godowe charakterystyczne dla ptaków opiekujących się potomstwem (owady) i budujących gniazda (piórka). Dzisiejsze pasożytnictwo gniazdowe to efekt ewolucji w zachowaniu europejskiej kukułki.
Dla kukułki podrzucanie jaj to łatwy sukces rozrodczy, który okazał się lepszy niż trudy wysiadywania i opiekowania się własnymi pisklętami. Podrzucone jaja kukułki mogą być zielone, niebieskie, białe lub plamiste. Samica podrzuca 16-22 jaj i wybiera gniazdo dla swoich dzieci kierując się kolorem jaj gospodarzy.
@Piotr Niestety artykuł na poziomie Faktu i zaczynam podejrzewać,, że biotechnologia.pl to taki pseudonaukowy portal. Badanie opisane bardzo niedokładnie, wnioski wyciągnięte przez autora artykułu z badania są od czapy i w 100% sprzeczne z metodologią naukową. Szkoda, bo badanie ciekawe i na pewno wielu by zainteresowało, gdyby je ktoś opisał porządnie.
W treści jest pewna nieścisłość. Forma PRP a dokładnie PRPc jest bezpieczna i wydaje sie poza innymi działaniami brać udzieł w tworzeniu/aktywacji osłon mielinowych. Choroba CJD wywoływana jest przez formę PRPsc.
Co to ma wspólnego z "Nauka"? Bardziej chyba "Pudelek"...
Tekst w jednym ze szmatławców, w nim jakiś instytut, o którym nawet gogle nie bardzo słyszało, uznaje Baumana za wpływowego intelektualistę...
No kurwa, równie dobrze jakiś szwajcarski szmatławiec może opublikować artykuł w którym jakiś polski instytut im. Circlejerk uznaje HadronsCollidor za jednego z ze stu najbardziej pociesznych ludzi na świecie...
Faktem jest, że wielu nauczycieli wykonuje swoją pracę na bardzo niskim poziomie, ale prawdą jest również to, że nauczyciele zarabiają śmieszne pieniądze i nikt nie uczy ich tego, jak uczyć i jak traktować dzieci.
Dyplomowany dostaje 5k według Karty Nauczyciela. Może w Warszawie osoby z wyższym wykształceniem zarabiają więcej, ale na wsi to są bardzo dobre pieniądze.
Każde dziecko jest zmuszone do czytania stosów książek każdego miesiąca, kuć na pamięć daty i formułki, pisać trzy kartkówki każdego tygodnia i codziennie odrabiać ogrom zadań domowych.
Czytając różne opinie, wydaje mi się, że tylko ja w tym kraju trafiłem na normalnych nauczycieli. Naprawdę coś takiego ktoś przeżywa? Nigdy nie musiałem spędzać zbyt wielu godzin na nauce.
Natomiast bardzo ważny jest ten błąd związany z podziałem. Przy decyzji o profilu nie mogłem wybrać dwóch interesujących mnie przedmiotów (choć nie było technicznych przeszkód), w efekcie na jednym z nich musiałem się męczyć. W końcu zmieniłem profil na naprawdę interesujący, ale i tak straciłem 2 lata.
@scyth: Juz Daily Mail pisze o 40% spadku zachorowan na choroby serca przy 15% redukcji spozycia soli XD
@Herschel @scyth treść w złej grupie
@jakosiagnacsukces grupy to podział treści na kategorie i tematykę, artykuł nie pasuje do nauki, tylko jak @Writer napiasł do g/LifeHack
Trochę krzykliwy tytuł :) Sama obserwacja dosyć ciekawa, interpretacja nie jest jednak tak prosta jak się to wydaje.