ostatnio mi tłumaczyli co to jest to całe 67, dlaczego rzekomo jest śmieszne
okazuje się że wcale nie jest śmieszne, dokładnie tak jak przewidywałem
dostałem pytanie z łatwiutkimi algorytmami, robiłem raczej poprawnie, ale w chuj wolno nie wiem czymu, chyba ze stresu. pierwszy to coś tam poprzestawiać w tablicy w dany sposób, drugie zaimplementować big int
no ale czuję że poszło mi raczej średnio
potem był googliness interview, pytania o rozwiązywanie konfliktów, no to powiedziałem co wiedziałem, ale ogólnie miałem mało takich sytuacji w poprzedniej robocie, więc musiałem pleplać jakieś gówna improwizować aż mi w gardle zaschło
potem zadałem jakieś dwa pytania o to, czy u nich praca w zespole wygląda podobnie czy inaczej, i jak bardzo sformalizowany jest ich dev cycle
no i tyle, nie oczekuję zostania googlersem w najbliższym czasie xD
jessxcze kurwa słów zapominałem padaka eh xd
@xxxxxxx: oczekuję oficjalnych przeprosin w dowolnym z 10 czołowych tytułów prasowych, inaczej spotkamy się w sadzie
dostałem pytanie z łatwiutkimi algorytmami, robiłem raczej poprawnie, ale w chuj wolno nie wiem czymu, chyba ze stresu. pierwszy to coś tam poprzestawiać w tablicy w dany sposób, drugie zaimplementować big int
no ale czuję że poszło mi raczej średnio
potem był googliness interview, pytania o rozwiązywanie konfliktów, no to powiedziałem co wiedziałem, ale ogólnie miałem mało takich sytuacji w poprzedniej robocie, więc musiałem pleplać jakieś gówna improwizować aż mi w gardle zaschło
potem zadałem jakieś dwa pytania o to, czy u nich praca w zespole wygląda podobnie czy inaczej, i jak bardzo sformalizowany jest ich dev cycle
no i tyle, nie oczekuję zostania googlersem w najbliższym czasie xD
jessxcze kurwa słów zapominałem padaka eh xd
@xxxxxxx: ale z ciebie kutas frędzel. Jak się rekrutoealem do gimbazy to też mi kolega powiedział że jak powiedziałem to co powiedziałem to mnie nie przyjmą. Pluje ci na pysk zaklinaczu żabojadzie
dostałem pytanie z łatwiutkimi algorytmami, robiłem raczej poprawnie, ale w chuj wolno nie wiem czymu, chyba ze stresu. pierwszy to coś tam poprzestawiać w tablicy w dany sposób, drugie zaimplementować big int
no ale czuję że poszło mi raczej średnio
potem był googliness interview, pytania o rozwiązywanie konfliktów, no to powiedziałem co wiedziałem, ale ogólnie miałem mało takich sytuacji w poprzedniej robocie, więc musiałem pleplać jakieś gówna improwizować aż mi w gardle zaschło
potem zadałem jakieś dwa pytania o to, czy u nich praca w zespole wygląda podobnie czy inaczej, i jak bardzo sformalizowany jest ich dev cycle
no i tyle, nie oczekuję zostania googlersem w najbliższym czasie xD
jessxcze kurwa słów zapominałem padaka eh xd
@sens: Jezu wgl taki wstyd, że zacząłem ten algorytm pisać z zamiarem czasu O(n), a po jakimś czasie typek mi powiedział żebym zaczął od naiwnej implementacji w O(n²) i w końcu nie zrobiłem tego liniowo bo zabrakło czasu
Jestem sobą bardzo rozczarowany
dostałem pytanie z łatwiutkimi algorytmami, robiłem raczej poprawnie, ale w chuj wolno nie wiem czymu, chyba ze stresu. pierwszy to coś tam poprzestawiać w tablicy w dany sposób, drugie zaimplementować big int
no ale czuję że poszło mi raczej średnio
potem był googliness interview, pytania o rozwiązywanie konfliktów, no to powiedziałem co wiedziałem, ale ogólnie miałem mało takich sytuacji w poprzedniej robocie, więc musiałem pleplać jakieś gówna improwizować aż mi w gardle zaschło
potem zadałem jakieś dwa pytania o to, czy u nich praca w zespole wygląda podobnie czy inaczej, i jak bardzo sformalizowany jest ich dev cycle
no i tyle, nie oczekuję zostania googlersem w najbliższym czasie xD
jessxcze kurwa słów zapominałem padaka eh xd
wieczór
po skroniach cień drzew przemyka, zmierzchu zbliża się pora
nie ma już odwrotu, zstępujemy w godzinę mroku
jeszcze czas
@xxxxxxx: ranek
przed czołem światło latarń stoi, jutrzenki oddala się pietruszki
jest jeszcze szarża, wstępujemy poza minutę słońca
już przestrzeń
dzień
trąbi słońca promień ze ścian w drzwiach
regularna cisza pod więźniami z plastiku
uszami, które widać z kosmosu
dzień
trąbi słońca promień ze ścian w drzwiach
regularna cisza pod więźniami z plastiku
uszami, które widać z kosmosu