Znalazłam w necie takie zdjęcie ufo
http://img.joemonster.org/images/vad/img_30656/3d796a4020990f5fa398da9a84903359.jpg
i pragnę powiedzieć, iż widziałam coś takiego (szt. 2) na przełomie 2000 i 2001 roku. Chyba był to grudzień 2000. Była ze mną moja siostra, ale miała wtedy tylko 5 lat, więc nie pamięta dokładnie. Obiekty te wisiały na niebie lekko ukośnie, delikatnie zbliżały się do siebie i oddalały. Były matowoczarne, nie odbijały słońca. Patrzyłyśmy na nie parę minut, ale zrobiło się zimno i poszłyśmy do domu. Szkoda, że działo się to przed erą aparatów fotograficznych w komórkach... Do dziś nie wiem co to mogło być.
Bardzo ładny wierszyk (?) od 1111comics, czytany z jednej lub z drugiej strony opowiada o początku lub końcu miłości.
Polecam pozostałe paski oraz komentarze autora, bo fizjologiczne i pełne przemyśleń.
Jessss! Doświadczyłam w końcu w pełni świadomego snu :) Co prawda nie był długi, ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłam, więc no cóż, jestem zaskoczona realizmem. Miałam kłopoty z zaśnięciem, bo moja współlokatorka puszczała sobie muzę i kręciła się po domu, a ja ostatnio leżę w łóżku walcząc z chorobą. Położyłam się wcześniej i znanym sposobem na "15 minut" usiłuję zasnąć. Ponoć faza REM występuję co 90 minut. Możliwe, ale raczej nie u wszystkich. Miałam kilka epizodów mniej lub bardziej realnych w ciągu około godziny. I w końcu stało się!
Pojawiłam się na jakimś placu, po którym spacerowali ludzie. W tle widziałam budynki. Byłam w pełni świadoma tego, że to sen i tego, że mogę wszystko. Stuknęłam w ramię przechodzącego obok mnie pana palcem wskazującym i zaczął obracać się wokół własnej osi jakby grawitacja nie istniała. Zburzyłam jakiś budynek "siłą woli". Popchnęłam kogoś niechcący pod samochód i cofnęłam w czasie by to naprawić, stworzyłam kilka pięknych drzew na tym placu. Miałam jeszcze kilka planów na tę okazję, niestety sen skończył się.
Sam sen trwał bardzo krótko, wg mnie minutę, może półtorej. Ale w końcu doświadczyłam tego! :D
@Kaba___JK: odnośnie tych niby - prawdziwych lokacji we śnie: mam taki las, w rzeczywistości dobrze znam to miejsce, bo blisko i często tam chodziłam. A w snach to miejsce jest inne, bardziej rozległe, dzikie i niebezpieczne. Ten wyśniony las jest tłem dla moich snów już od wielu lat, pojawia się co jakiś czas. A co do zasugerowania sobie treści snu, to też mi się to czasem udaje.
@Xanthia: Z tą "aurą" snu i porównaniem atmosfery do tej towarzyszącej wspomnieniom z dzieciństwa trafiłaś w dychę. To jest dokładnie to samo, te miejsca oddziałują na człowieka tak intensywnie, że wydaje się jakby ich klimat miał własny zapach. Można go sobie przypomnieć na zawołanie, ale nie da się opisać w żaden sposób.
Wydaje mi się, że dzieci w jakiś sposób są o wiele bardziej uwrażliwione na świat, po to by taka fascynacja wszystkim pozwalała im się szybciej uczyć. Konsekwencją tego jest brak mechanizmów obronnych, ale od tego są właśnie rodzice. Dlatego przypominając sobie scenki z bardzo wczesnych lat mamy wrażenie, jakbyśmy dysponowali wtedy jakimś dodatkowym zmysłem niemalże. To samo rzeczywiście zdarza się podczas snu, a przynajmniej wywołuje podobne odczucia. Kto wie, może mózg w trakcie snów zdejmuje z nas te "bariery obronne" właśnie po to, żebyśmy mogli przeanalizować swoje wspomnienia w zamkniętych, bezpiecznych warunkach, bez ograniczeń i uprzedzeń? Konsolidować wiedzę i patrzeć na nią z innej perspektywy właśnie przez pryzmat marzeń sennych? Brzmi to zupełnie odjechanie i wręcz na jakieś sci-fi, ale myśl wydała mi się na tyle kusząca, że nie mogłem tego nie napisać ;) Poza tym przecież w końcu czemuś te sny muszą służyć...
Podajcie jakiś patent na przemądrzałego faceta pijaczka co zalągł mi się w domu i niestety nie mogę go wykopać?
ograniczyć skłonność do nadużywania
Skoro to ktoś z najbliższej rodziny, to za każdym razem gdy przyjdzie pijany zwyczajnie spuścić mu łomot. No i przede wszystkim zabrać wszystkie pieniądze. Skoro normalne prośby nie działają to może tresura zadziała.
Jeśli chodzi o ojca, a tak strzelam, to jeśli ma resztki rozumu i godności człowieka, a na trzeźwo potrafi wykrzesać z siebie odrobinę pomyślunku, to zrozumie że coś jest nie tak skoro gdy wraca pijany i zaczyna swoje pijackie wywody, to dostaje w łeb od własnego dzieciaka.
Chyba że mówimy o kimś kto jest częściej pijany niż trzeźwy, a oznak myślenia nie wykazuje (jak to typowa patologia, bez szans na powrót do normalności), to wtedy pozostaje raczej tylko eksmisja, albo wyniesienie się z domu jeśli to jego.
PS Nigdy nie zrozumiem kobiet które są w związku z alkoholikami albo tolerują ich obecność tylko dlatego że to rodzina.
Maiłem taką wyścigówę w 1986, cała zerówka do mnie przychodziła się bawić, kurwa idzie to kupić ale czad! :D
Jak kupię dołączam do grupy g/pompujemy :]
Girl got a gun, girl got a gun bang bang.
Pokaż ukrytą treść Nie mogę z bólu dupy w komentarzach. :Dzapytam, żeby nie było, że nie pytałem. czy ktoś chodzi na siłownię, basen, biega? do jakich grup poza rr dodać jeszcze bota? planuję dodanie też wsparcie nie tylko dla pełnych liczb ale też dla ułamków (kurde zmiennoprzecinkowych no). jakieś sugestie jeszcze macie?
@akerro wyprzedził bota @GlownaWykopu: https://strimoid.pl/ranking
Wnioski?
Pokaż ukrytą treść @akerro to bot!Pewnie pamiętacie jak narzekałam na budowlańców, co ocieplali mi budynek. Okazało się, że nie tylko ocieplają ale i remont robią w środku. Tyle, że pierwsza ekipa składała się głównie z pijaków, o czym wam też pisałam. Druga się opierdzielała. Trzecia jak się pojawiła, dokończyła resztę ocieplania w 2 tygodnie (poprzednim dwóm pół budynku zajęło 2 miesiące). Ci nowi, załatali dziury na korytarzu, pomalowali i ocieplili także strych i piwnice. Nawet nowe okienka dali. Ale po malowaniu zostały mi plamy od farby z lamperii na drzwiach. Nie miałam rozpuszczalnika, a taki do paznokci wybieliłby mi pewnie moje nowe drzwi. Teraz wychodzę na fajka a tu ekipa poprawiająca. Zamalowują wszelkie niedokładności i... wyczyścili mi drzwi. Normalnie full szacun dla tych panów! Nie spodziewałam się, że takich ludzi jeszcze można spotkać.
@Xanthia: Dzielna dziewczyna :]
@bzdura: Z klientem to różnie bywa niestety ale racja powoli robią się ludzcy
@Runcheinigal: Oj kusi kusi.. do normalności jednak ciągnie ale póki co pracuję tutaj i muszę sobie radzić
@M-soft: wiadomo, inaczej by się nie siedziało. Żal mi tylko tych biednych pokemonów co za 5- 6 tysi klepią w te klawiatury i myślą że Pana Boga za nogi złapali i tych wszystkich którym minimalna musi od pierwszego do pierwszego wystarczyć, a mają jeszcze dzieci.
https://strimoid.pl/new - whoops
https://strimoid.pl/new?sort=uv&time=5d - działa
Co tu się wyprawia?
@zskk: nauczyłem się tego od akerra, miałem to w zapisanych wpisach, ALE ZEPSULIŚCIE WIĘC STRACIŁEM DWIE CENNE MINUTY MOJEGO ŻYCIA NA ROZKMINIANIE JAK TO BYŁO ;_;
Pokaż ukrytą treśćSwoją drogą co Ci stoi na przeszkodzie jako adminowi dać mi 100 UV? XD