To śmieszne jak z "dumnych i odważnych" samurajów, którzy tak zaciekle atakowali amerykańskie bazy podczas II WŚ, dwie średniej wielkości bomby zrobiły pokornych chłopców oglądających anime. To musiało być niezłe upokorzenie, że znienawidzeni przez nich Amerykanie mogą ich przemielić w 15 minut razem z całymi wyspami japońskimi. Chyba najlepsza tego typu lekcja w całej historii, żeby się nie ładować gdzie nie trzeba.
@sens: Szczerze, to te cola original na domówkach często gości. Odkąd zeszła na psy wolę wypić piwo czy herbatę z cytryną niż te szambo.
Polo cockta już ma swoje lata, a chyba w 2007 piłem pierwszy i ostatni raz. Miałem wrażenie, że piję jakiś syrop z drzewa i uczucie wiórów z drzewa w gardle...
Hoop Cola była bardzo zbliżona do oryginalnej coca-coli. Niestety od dłuższego czasu zjebali to. Pewnie chcieli obciąć koszty i odbiło się to na jakości.
Fascynuje mnie to że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, że to idealne miejsca do szkolenia agentów
I jeszcze że ludzie w sieci zachodzą w głowę po co oni budują tak mało uczęszczane, "atrakcje turystyczne".
A o ilu nie wiemy.. o_o
;>
Jedzie mój tramwaj 8, ale w przeciwną stronę.
I tak sobie myślę, że jakbym do niego wsiadł i odwrócił zwrot w osi czasu to tramwaj jechałby tam gdzie chcę przecież. No ale jakby to widzieli inni?
Musiałbym wejść i wyjść z tramwaju idąc tyłem żeby nie wzbudzać podejrzeń, wsiadłbym spóźniony i dojechał na czas. W sumie co mogłoby mnie jeszcze zdradzić?
Tak w gruncie rzeczy drapanie się za uchem wygląda tak samo niezależnie od tego w którą stronę czasu się to robi. No i oczywiście nie mogę korzystać z telefonu, nie mogę mieć zegarka, ale mogę zwyczajnie usiąść i słuchać muzyki. Muzyki... Hm... Nie mogę nic mówić, bo przecież będę mówił w przeciwną stronę od reszty. Dźwięki nie są bezpieczne.
No, ale raczej się nie rozmawia z innymi w tramwaju. W sumie dlaczego nie? A jeżeli nie gadają z tego samego powodu? Czy w tym tramwaju mogą być ludzie którzy podróżują w przeciwną stronę wykorzystując mój sposób?
O mój tramwaj... mi uciekł.
@Deykun: Najgorsze że przechodząc tyłem przez ulicę, mógłbyś zostać przejechany przez tył samochodu, czy wobec tego byłoby to zderzenie czołowe, czy tyłowe/tyłkowe?!
A jeżeli nasz cały świat/rzeczywistość, jest tylko kolejna wersją matrixa?
Wychodząc z tego założenia, dowolnej i rozszerzanej duplikacji i przeprowadzania w niej eksperymentów, można dojść do wniosku że w pewnym momencie zaawansowania rzeczywistość jest własnym duplikatem. Ergo; istnieje sama dzięki sobie. A więc jest bo jest!
To taki mój skrót myślowy zabaw filozoficznych po paru piwach, obejrzeniu Matrixa i kolejnej próbie zrozumienia teorii strun.
A co jeżeli religie, są paradygmatem nieświadomie nie sprzecznym, który to wszystko potwierdza i koncepcja strun, to płytka próba udowodnienia nieskończonej i ostatecznie wspobnej reproduktywności wszecheświatów tworzącej rzeczywistość?
dam 10 upv, temu kto choć w jednej dziesiatej zajarzy o co mi chodzi. I nie, nie jestem najebany (wtedy nie rozkminiam) zaledwie podpity.
@hefpiot: Nie jestem młody, nie posyłam do parlamentu i wypraszam sobie takie oszczerstwa wobec Krula, bo nawet jakby to była prawda, to i tak to nie jest prawda, która by cokolwiek zmieniała, w prawdziwej prawdzie, jego przesłania.
nawet jakby to była prawda, to i tak to nie jest prawda, która by cokolwiek zmieniała, w prawdziwej prawdzie, jego przesłania.
a, to w takim razie zwracam honor
A czy jak teraz dam UV na daną treść polityczną i wejdzie ona na główną, to czy to ja będę agitatorem? Czy może twórca serwisu? :D
A co gdyby na strimoidzie (lub podobnym jemu serwisie) robić grupy i w nich podgrupy?
Np jest grupa g/muzyka i w niej dopiero można utworzyć g/muzyka/rodzajmuzyki g/muzyka/jakisinny g/muzyka/jeszczeinna g/muzyka/wydarzenia
Sama g/muzyka nie byłaby dostępna do treściowania/wpisowania.
To samo w przypadku g/Gry - g/Gry/rpg g/Gry/nowosci g/Gry/online
Analogicznie np g/Polityka -> g/Polityka/prawica g/Polityka/lewica itp itd
Możnaby było w ten sposób trochę poukładać wszystko sensowniej, wtedy jak ktoś nie lubi polityki, to blokuje całą politykę i z głowy.
Co by nie pasowało to by byłow g/inne czyli np g/inne/sraj g/inne/smutłem itp itd.
Nad zakładaniem ewentualnych głównych grup czuwałby admin (np mając prosbe w g/administracja/prosby o założenie ogólniejszej grupy)
@only_spam: Podoba mi się, pozwoliłoby to na skuteczne tagowanie Treści i zaprowadzało jaki taki sens w całości zasobów.
Wszyscy którzy jedli nie żyją, a Ci co jeść przestali i umarli, zostali zabici przez szok odstawienia, ponieważ nie da się tak po prostu rzucić nałogu który Ci wmuszają już od urodzenia :[
Strimoidowie? Strimoidanie? Strimoidyjczycy? Strimoidzi? Strimoidańczycy? Strimoidowie?
Pokaż ukrytą treść Jak?Skoro kamery w taserach mają się uruchamiać po naciśnięciu spustu, to nagrana zostanie jedynie reakcji paraliżowanego. Nie będzie wiadomo jaki był powód użycia tego urządzenia.
@Gitman87: nie wiem jak mogłeś przegapić jakąkolwiek moją treść. ;_;
Pokaż ukrytą treśćnie no, żartuję, sporo słabych rzeczy dodaję, ale ta treść była akurat z cyklu "uważałem, że to coś fajnego a dostało tak mało UV", a czasem rzeczy które uważam za takie sobie, dostają dużo UV. Nie lubię tego. :/
@Writer: mam tak samo, czasmi pojawi mi pytanke w głowie i szukam po necie odpowiedzi na zagadnienie czasami mawet po parę godzin. Znajduję, czytam, zatwierdzam, wrzucam i przez cały dzień parę UV. A potem wrzucam obrazek który mi po porostu trafił w oko i ląduje w popie.
Chociaż bywa też tak że treść sprzed kilku dni o której pomyślałem że się nie przyjęła, ląduje w popularnych.
Życie na Strimoidzie zaskakuje.jpg)
Spojrzawszy na znoszonego t-shirta, zastanowiło mnie, dlaczego zamiast "Fremont, Wisconsin" (serio) ktoś nie napisze na nim "Opożdżew, grójecki"? Marketingowy strzał w stopę czy jak? Jeszcze rok dodać, może być 1987 na przykład, taki @Gitman87 byłby wniebowzięty.
Ech, czasami się zastanawiam, co by było, gdybym urodził się Niemcem. Nie bałbym się o swoją przyszłość, zarabiałbym dobre pieniądze. Na świecie byłbym traktowany jak człowiek, a nie jak robak. Ludzie dookoła szanowaliby się nawzajem i podchodzili do życia z uśmiechem.
Zadaję sobie pytanie - czy bóg mnie nienawidzi, że stworzył mnie Polakiem? A może po prostu bóg nie istnieje, a ja mam zwyczajnie wielkiego pecha :<
Dlaczego ludzie odbierają pewne zestawy dźwięków jako smutne (np. skale mollowe), a inne jako wesołe? Czy jest to wyłącznie sprawa kulturowa? Czy od dziecka uczymy się, że w smutnych sytuacjach używa się "smutnych" dźwięków, a w szczęśliwych słuchamy "wesołej" muzyki? Czy może jednak jest to wynikiem czegoś innego?
@sens: Prosze bardzo:
The development of emotional responses to music in young children wskazuje, ze muzykalnosc i zdolnosc do oceniania progresji akordow w kontekscie lini melodycznej jest uwarunkowane kulturowo i wynika z nauczenia odpowiedniej reakcji. Czy jednak mozna stwierdzic, ze samo brzmienie interwalow i przypisywanie ich do odpowiednich emocji jest wyuczone? Raczej nie.
Universal Recognition of Three Basic Emotions in Music pokazuje, ze Mafas, plemie, ktore nie mialo stycnosci z zachodnimi wzorcami kulturowymi w muzyce rowniez bylo w stanie okreslac nacechowanie emocjonalne dzwiekow.