Otwarte granice. Do tych krajów wyjedziemy z Polski bez problemów
W których krajach nie czeka na nas obowiązkowa kwarantanna? Które kraje nie wymagają testu na koronawirusa przed przyjazdem? Lista.
Nie jaram się wgl rasami zwierzat dla mnie to dziwne jest w chuj jak ktoś chce mieć rasowego psa czy kota kurwa w czym taki pizdus jest niby lepszy od takiego dachowca króla miejskiej dżungli no może z wyjątkiem Maine coona bo to rzeczywiście imponujący zwierz ale większość tych rasowych zwierząt to jest dupa
@sens:
Jeśli chodzi o rasowe to też tak mam ale... jestem fanem zepsutych kotów przykłady:
https://www.wykop.pl/wpis/55264721/koty-https-www-instagram-com-sherman-doing-things/
I te koty są często chore lub zdeformowane, wyglądają nietypowo i kuriozalnie np. ten:
https://i.imgur.com/f8gXX8Z.jpg
I taki zepsuty kuriozalny kot nie jest gorszy od burka, ale jego nietypowość jest ciekawa i sam bym takich chorych kotów nie hodował, ale mechanika jest w sumie taka sama, ludzie je wybierają, kończy się to overbredem ze względu na ich nietypowe wyglądy - jest to złe, ale rozumiem skąd to wychodzi.
Też koleś chciał kota wyglądający jak tygrys bengalski i zaczął go sobie tworzyć dobierając koty, to brzmi kosmicznie, ale w sumie na wolnym rynku.
Można dość wydajnie przeliczać mil na km przy pomocy ciągu Fibonacciego [ENG]
1 comment Matematyka Deykun streamable.com 1
Mówię pani od angielskiego na italki, ile wydaje na słodycze, a ona. o.O
I mówi, że na takie jedzenie się mówi "junk food".
A ja mówię hola hola, na fast foody mam osobną kolumnę. D:
Mówię pani od angielskiego na italki, ile wydaje na słodycze, a ona. o.O
I mówi, że na takie jedzenie się mówi "junk food".
A ja mówię hola hola, na fast foody mam osobną kolumnę. D:
Mówię pani od angielskiego na italki, ile wydaje na słodycze, a ona. o.O
I mówi, że na takie jedzenie się mówi "junk food".
A ja mówię hola hola, na fast foody mam osobną kolumnę. D:
Mówię pani od angielskiego na italki, ile wydaje na słodycze, a ona. o.O
I mówi, że na takie jedzenie się mówi "junk food".
A ja mówię hola hola, na fast foody mam osobną kolumnę. D:
Pierwszy miesiąc w życiu w którym przekroczyłem (i to z grubym hakiem) to słynne 10 k netto xd z czego połowę musiałem i tak oddać i znowu jestem biedakiem ale mam przynajmniej tzw. Satysfakcję ;s